wtorek, 21 października 2008

Ślimaki z kapustą

Schwäbische Krautkrapfen 

Ślimaki z kapustą - Schwäbische Krautkrapfen  
Na tej stronie znalazłam przepis, znów po niemiecku, Cinki kochane przetłumaczyły go dla mnie. W oryginale to pierożki kapuściane, nazwałam je ślimakami, bo do pierogów nie są podobne, z żadnej strony, sprawdzałam.
To już ostatni przepis Bawarskiego Tygodnia i nasza dzisiejsza kolacja, a właściwie to już wczorajsza, jest po północy. Jutro biorę się za podsumowanie. 


Ślimaki z kapustą - Schwäbische Krautkrapfen Ślimaki z kapustą - Schwäbische Krautkrapfen

500 g mąki (litr)
2 jajka
125 ml wody (pół szkl.)
200 g surowej poprzerastanego boczku
500 g kapusty kiszonej
2 cebule
2 łyż. smalcu
sól, pieprz
2-3 szkl. bulionu

Z mąki, jajek i wody wyrobić dość twarde ciasto, tak jak ciasto na makaron, nie powinno kleić się do rąk. Podzielić je na 3 części i raz jeszcze krótko zagnieść. Przykryte odstawić na 20-30 minut.

Każdą kawałek ciasta kolejno rozwałkować dość cienko i pokroić na paski. Ich szerokość nie powinna być większa niż 3/4 wysokości naczynia żaroodpornego, w którym będzie się je zapiekać, dusić.

W czasie kiedy ciasto odpoczywa zrobić nadzienie. Obraną cebulę posiekać jak najdrobniej, boczek pokroić w niewielką kostkę. Kapustę, z cebulą i boczkiem, krótko przesmażyć na smalcu, doprawić solą i pieprzem. Zimny farsz nakładać na paski ciasta i zwinąć.
 
Poniżej po lewej zwinięte ślimaki włożone do naczynia z gotującym się bulionem, a po prawej - już gotowe danie :)
 
IMG_6470  Ślimaki z kapustą - Schwäbische Krautkrapfen

W oryginalnym przepisie ślimaki układa się w brytfannie, naczyniu żaroodpornym, w którym już pyrka sobie wesoło bulion i po 15-20 minutach są gotowe. Bulion powinien ledwie przykrywać ślimaki. To czego nie wchłonie ciasto - odparuje.

Mnie, po kilku minutach takiego pyrkania, pękło naczynie żaroodporne. Przełożyłam całość do brytfanki metalowej i wsadziłam do piekarnika nagrzanego do 200°C, nieszczelnie przykryłam folią aluminiową, żeby nie wysuszyć góry, ale też nie zatrzymać w środku całej pary.

Ważne też jest żeby trochę bulionu dostało się do środka ślimaków, dzięki temu całe ciasto będzie miało szansę się ugotować.
W smaku przypominają łazanki z kapustą, ale są o niebo lepsze, czasochłonne, ale warte wysiłku.
Polecam gorąco :)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ja bym rozwałkował pokryła nadzieniem ,zwinęła i dopiero kroiła i układała w/w sposób.Byłoby mniej klopotu z nadzieniem

Olasz pisze...

Gdyby kroić tak zwinięte ciasto, z nadzieniem, i dopiero kroić, to mogło by się posklejać, wtedy wywar da radę ugotować tylko ciasto z zewnątrz, to w środku zostanie surowe.

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin