Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty

2015-07-14

Letnia sałatka z sałatą Little Gem, kiełkami i żurawiną

Przy Dużym Stole: Letnia sałatka z sałatą Little Gem, kiełkami i żurawiną

W ramach obiado-kolacji i śniadań do pracy królują ostatnio sałatki najróżniejsze - szybko, bez ceregieli, sezonowe i zdrowe. Gorąco i czasu jakby mniej, choć dzień długi. Jakoś wolę pocieszyć się wolnością poza domem, niż spędzać czas w kuchni :) Sałatki mają to do siebie, że przy odrobinie wyobraźni można je skomponować z tego, co pod ręką akurat, albo w sezonie właśnie. Bazą mojej jest sałata Little Gem, która ostatnio zaczęła się częściej pokazywać w sklepach (hurrrraaaa!). Polubicie ją nie tylko za smak, ale też za cierpliwość (długo się przechowuje) i wytrwałość – nieszybko mięknie polana sosem.

Sałata, wbrew pozorom, ma u mnie delikatne zszarganą opinię. Liściaste kumulują dużo fluoru i metali ciężkich, ale z drugiej strony raczej są hodowane “pod szkłem”. Z piętnastej strony, zwłaszcza odmiany o ciemnych liściach, zawierają dużo witaminy K i A.

Pod ręką miałam jeszcze kiełki – mieszankę do smażenia, tzw. stir fry, zawierającą kiełki soczewicy, fasoli mung i cieciorki. Dla koloru, chrupkości, no i wartości odżywczych dodałam marchew, a potem jeszcze żurawinę suszoną, z rozpędu trochę.

Sos – najprostszy, majonez wymieszany z maślanką i pieprzem ziołowym. Jeśli to danie główne ma być, to przydadzą się może tosty z masłem czosnkowym, albo bagietka?

 

Przy Dużym Stole: Letnia sałatka z sałatą Little Gem, kiełkami i żurawiną

Letnia sałatka z sałatą Little Gem, kiełkami i żurawiną

na każdą osobę potrzeba:
główkę sałaty Little Gem
garść kiełków
garść żurawiny suszonej
1/3-1/2 marchewki
(ew. kawałek selera naciowego)
łyżkę majonezu
łyżkę maślanki
pieprz ziołowy
ew. sól

Sałatkę opłukać, osączyć i porwać listki do miski prosto. Dodać kiełki i żurawinę. Marchew, obraną i umytą, zetrzeć na grubych oczkach, albo dać komuś do starcia i uniknąć poobcieranych kciuków ;) Ew. dodać jeszcze kawałek selera naciowego pokrojonego w cienkie plasterki.

W osobnym naczyniu przygotować sos – do majonezu wmieszać rózgą maślankę i pieprz ziołowy. Według mnie sól zbędna w tym wypadku, majonez sam z siebie ma jej sporo.

Teraz połączyć sos z przygotowanymi warzywami i gotowe :) Chyba, że to sałatka do pracy, to mieszamy dopiero na miejscu :)

Można sałatkę podać z grzankami, w wersji rozpustnej nawet z grzankami z masłem czosnkowym, bagietką, albo w picie, czy tortillach – to już własne szaleństwo każdemu podpowie. W kieliszkach proponuję podawać teściowej, w ramach poszerzania horyzontów ;)

Smacznego!

p.s. opowiecie o swoich najlepszych sałatkach z tego, co pod ręką akurat było?

2015-03-09

Zdrowszy omlet – z otrębami i zieleniną

Przy dużym stole: Zdrowszy omlet – z otrębami i zieleniną

Omlet zdrowy sam w sobie i nie dajcie sobie wmówić inaczej. Różni naukowcy wmawiają nam co czas jakiś, że “nie więcej niż X” czegoś na tydzień, ale za pół roku zmieniają zdanie. jedyne co trzeba pamiętać, według mnie, to zachowanie różnorodności i zdrowego rozsądku. Tutaj w wersji z otrębami pszennymi, żeby zagłuszyć wszystkim wyrzuty sumienia i, w ramach rozpusty, tartym Grana Padano, Pecorino albo Parmezanem, co tam macie na stanie . Z boku jeszcze awokado, z odrobiną soku z limonki, sól, pieprz. Tak, dalej nie lubię awokado, ale jakoś jak nie zjem pół chociaż dziennie, to mi się śni po nocach. No co zrobię ;) Zielenina jeszcze, wiosna w końcu :), szczypiorek z parapetu i natka selera naciowego.

Dumnam z tego patentu – zawsze świeże zielone na oknie. Zostawiam “serce” selera naciowego z 2-3 łodygami i do wody z tym. Zazieleni się i urośnie, a potem następny, i następny, i następny :) Chwaliłam się już 5 razy pewnie, co? ;)

Taki omlet z dodatkiem np. awokado może być ciepłą, lekką kolacją, albo drugim daniem do pięknej zupy, śniadaniem, albo i nawet daniem typu tapas, zwinięty w rulon omlet kroi się na plasterki i na każdym kładzie kawałek awokado.

Lubimy takie, wszechstronne :)

 

Przy dużym stole: Zdrowszy omlet – z otrębami i zieleninąZdrowszy omlet – z otrębami i zieleniną
porcja dla 2 osób

3-4 jajka
2 łyżki słodkiej śmietany
1-2 łyżki masła
1-2 łyżki otrąb pszennych
starty twardy ser typu Grana Padano
szczypiorek, natka selera naciowego
sól, pieprz

1 awokado
sok z limonki

Jajka w miseczce rozkłócić ze śmietaną, doprawić. Na patelni roztopić masło i wlać masę jajeczną.
Kluczem do sukcesu jest delikatność i nie za duży płomień. Jajka ścinają się od spodu, trzeba na początku delikatnie przesuwać ścinającą się masę, łopatką chyba najskuteczniej, i zalewać jeszcze płynną masą wolne miejsca. Można też przechylać patelnię i wlewać masę pod podnoszone brzegi. Kiedy prawie cała masa zaczyna się ścinać trzeba przykryć patelnię pokrywką, albo dużym talerzem i jeszcze odrobinę zmniejszyć płomień.

Zetrzeć ser i posypać większością gotowy omlet.

Teraz szybciutko posiekać szczypiorek i natkę. Pokroić awokado, ułożyć na talerzu.
Złożyć omlet, przekroić na pół, na talerz z nim. Posypać zieleniną i resztą sera.

Awokado skropić sokiem z limonki, doprawić i podać nim ostygnie.
U mnie bez pieczywa, ale kto Wam broni podać “z”? ;)

Smacznego!

2015-03-07

Szybka sałatka na kolację – musztardowo-miodowa z kurczakiem

Przy dużym stole: Sałatka musztardowo-miodowa z kurczakiem

Szybka sałatka = szybki przepis, bez wgłębiania się w techniki przygotowania, chyba, że ładnie poprosicie w komentarzach ;) Ryż “gotuje” się, zalewając go wrzątkiem.
Przyda się olej sezamowy, 250 ml wystarcza na dłuuuuugo, ale równie dobrze nada się olej z suszonych pomidorów, czy zwykła oliwa z oliwek.

 

Przy dużym stole: Sałatka musztardowo-miodowa z kurczakiemSałatka musztardowo-miodowa z kurczakiem
(2 porcje)

2 małe piersi z kurczaka
2 łyżeczki musztardy
2 łyżeczki miodu
400 ml białego wina półsłodkiego/bulionu
100 g makaronu ryżowego vermicelli
odrobina oleju sezamowego/innego
1/2 czerwonej papryki
1/2 czerwonej cebuli
1-2 łodygi selera łodygowego
2 jajka
sól, pieprz, czosnek

Piersi z kurczaka umyć, osuszyć i doprawić.
Usmażyć na patelni. Odłożyć na talerzyk.
Wstawić czajnik wody, przygotować miskę, w której będzie “gotował” się ryż.
Z patelni wylać tłuszcz, odstawić na ogień, dodać wino/bulion, musztardę, miód, odrobinę soli i zredukować do konsystencji sosu.

Ryż w misce zalać wrzątkiem i pamiętać, żeby kontrolować czy się nie “rozgotowuje”.
Do prawie gotowego sosu wbić jajka i “usmażyć”.

Pokroić warzywa, w paski i piórka.
Na talerzach rozłożyć kolejno: makaron ryżowy, odcedzony i wymieszany z olejem sezamowym, seler, paprykę, cebulę, kurczaka pokrojonego w plasterki i jajko smażone. Polać sosem musztardowo-miodowym, może oprószyć odrobinę pieprzu. Gotowe :) Smacznego :)

2015-03-05

Tapenade - prowansalska pasta z oliwek

Przy dużym stole: Tapenade - prowansalska pasta z czarnych oliwek

Błyskawiczna w wykonaniu, bajecznie prosta, smacznie nieoczywista. Kolejna rzecz, którą wymyśliłam setki lat po tym, jak ktoś już zrobił to przede mną :) Jeśli nie bawić się w purystę, to można ją przygotować mniejszym kosztem. Smak oczywiście nie będzie identyczny, ale prawie, prawie…

Tapenade, napiszę Wam trochę o niej, bo polska Wikipedia opis ma raczej skromny. Pod tą nazwą pochodzi z Prowansji, ale przepis na analogiczną znaleziono w rzymskiej książce kucharskiej sprzed wieków, tfu, tysięcy lat :) Głównym składnikiem są zblendowane lub drobno posiekane oliwki, najczęściej czarne. Powinna zawierać też kapary i oliwę z oliwek. Świętokradztwem jest zapewne pominięcie kaparów, bo nazwa pasty pochodzi od prowansalskiego słowa “kapary”, czyli “tapenas”. Nieświadoma, zamiast kaparów, do oliwek dodałam ostrej papryki jalapeño ze słonej zalewy. Oczywiście, że pierwszą partię pożarłam sama :) We Francji serwowana, na chlebie i tostach, jako hors d'œuvre, czyli przystawka. Bywa, że służy za nadzienie do drobiowego lub rybnego dania głównego. Dodatkami bywają anchois (wym. pol. ãszuạ), czosnek, zioła, a nawet brandy. Moją tuningowałam odrobiną maggi (przyznam się, że przez lata nie uznawałam jej w mojej kuchni, ale niedawno kupiłam na czyjąś prośbę). Taaak, wiem, rozgadałam się, pogarsza mi się z wiekiem ;) Do rzeczy zatem.

Przy dużym stole: Tapenade - prowansalska pasta z czarnych oliwekTapenade - prowansalska pasta z oliwek

czarne oliwki (masa odcieku 130 g)
1 łyżka oliwy z oliwek
kilka kropli maggi/szczypta soli

Zblendować wszystko razem i po robocie. Serio :)
Albo posiekać,
albo przecisnąć przez praskę do czosnku,
albo… nie wiem,
wymyślcie i dopiszcie w komentarzach :D
Wcale nie rozwlekam, żeby się lepiej tekst komponował
ze zdjęciem po lewej.

Wcale, a wcale.
Nie rozumiem dlaczego mi nie wierzycie ;)

2013-03-15

Zamiast hot dogów. Tortille i kiełbaski domowej roboty

Przy Dużym Stole: Zamiast hot dogów. Tortille i kiełbaski domowej roboty

Kiełbaski domowej roboty, przy których pracy nie ma wcale tak dużo? Ależ proszę bardzo! Nie trzeba ich pakować w osłonki – wystarczy uformować i usmażyć, albo upiec. Można też z przygotowanej według przepisu masy zrobić kotlety mielone, klopsiki, trochę jednych, trochę drugich – opcji dużo, ogranicza nas tylko fantazja :) Dobrze się przechowują i odgrzewają, ale są też smaczne na zimno, można je więc przygotować wcześniej. No dobrze, przyznam się, większość z testowej porcji zjadłam na zimno :)

Skąd pomysł? Facet z nożem zaproponował wspólne gotowanie z hot dogiem jako myślą przewodnią. Z miesiąc temu :) U mnie tradycyjnie dużo się dzieje, więc dopiero teraz moja propozycja dla Was – zamiast hot dogów. Ale, ale! Ale za to testowana na ludziach z pozytywnym wynikiem :)

Zrobiłam wielką porcję kiełbasek, w wersji smażonej na patelni i pieczonej w piekarniku (zdrowszej), przygotowałam dodatki jakie mi tylko do głowy wpadły i przyjęcie też zrobiłam. Na zdjęciu powyżej wersja z awokado, kiełkami i czerwoną cebulą. Awokado ostatnio przyczepiło się do mnie na dobre, przynajmniej jedno dziennie. Nie lubiłam nigdy, ale teraz nie mogę się nim najeść. Może dlatego, że tyle tyle dobrego dostarczają organizmowi? A, B1, B2, C, PP, K i H, kwas pantotenowy, wapń, potas i fosfor. Właśnie! Wiecie, że owoc awokado to jagoda, z jednym nasionem, a nie coś bliżej śliwki czy oliwki? Ja nie wiedziałam :)

Uśmiałam się szukając zasad pisowni (z myślnikiem, bez?) i odmiany hot dogów, bo internety różne cuda pokazały.

Przy Dużym Stole: Zamiast hot dogów. Tortille i kiełbaski domowej roboty

Konkretów? Proszę bardzo :) Użyłam sosu hoisin, można go kupić w sklepach z żywnością orientalną, albo w sieci. Jeśli nie macie go pod ręką możecie użyć innego sosu, albo ketchupu. Napiszecie mi jakie sosy macie najczęściej w domu?

PS
Nie będzie mnie chwilę – wracam dopiero 24 marca, nie niecierpliwcie się :) Przywiozę zdjęcia z rejsu Pogorią po Morzu Śródziemnym i może jakiś przepis? Ponoć karmią tak dobrze, że można utyć :)

 

IMG_1889Zamiast hot dogów.
Tortille i kiełbaski domowej roboty
(20 szt.)

400 g piersi kurczaczych
400 g łopatki
bułka sucha
bulion/mleko/woda zagotowana z przyprawami
1 cebula
3-4 ząbki czosnku
2-3 nieduże korniszony
2 jajka
1 łyżeczka soli
pieprz
1 łyż. sosu hoisin
ew. 2-3 garście bułki tartej
2-3 łyż. mąki do podsypywania
tłuszcz do smażenia

Sos hoisin sezamowy

2 łyż. sosu hoisin
1 łyż. oleju sezamowego
3 krople tobasco
1-2 łyż. wrzątku

warzywa do podania

Namoczyć bułkę, co tam macie pod ręką. Bulion, mleko, woda zagotowana z przyprawami? Potem dobrze ją odcisnąć. Zmielić oba mięsa, zmielić z nimi cebulę, czosnek, korniszony i bułkę.

Do zmielonych składników dodać jajka, doprawić solą i pieprzem, sosem hoisin (innym, który lubicie?). Wyrobić masę, jeśli jest dużo rzadsza niż na kotlety mielone trzeba dodać bułki tartej, pamiętając, że wchłonie część wilgoci.

Podzielić masę na tyle porcji, ile kiełbasek (kotletów, klopsów) potrzeba. Każdą z porcji uformować w pożądany kształt, podsypując odrobinę mąki – kiełbaski uturlałam na dużej desce do krojenia. Potem już tylko smażenie/pieczenie i gotowe.

Sos – wszystkie składniki energicznie zmieszać razem rózgą, albo widelcem.

Smacznego :)

2013-02-09

Pizza – ciasto podstawowe, szybkie i niezawodne

Przy Dużym Stole: Pizza – ciasto podstawowe, szybkie i niezawodne

Pizza doskonała, od kiedy pierwszy raz wypróbowałam ten przepis (autorstwa mojego ulubionego Jamiego Olivera) zawsze mam go zapisanego w kalendarzu, na każdy rok. Nigdy człowiek nie wie kiedy nagle, w hotelu na ten przykład, najdzie go nieodparta chęć na pizzę ;) Ciasto jest chrupkie dzięki dodatkowi semoliny, a z jej braku maszy manny – wypraktykowałam. Cienkie, cieniusie, oczywiście jeśli się je takim chce. Z braku mąki chlebowej można od wielkiej biedy użyć innej, ale, to już nie będzie to samo. Można je zamrażać najlepiej chyba w postaci kulek jeszcze, po wyrośnięciu.

Można z tego ciasta cuda czynić, nie tylko pizzę, ale i bułki, czy takie ło, jak poniżej, na ten przykład. Coś dodać? Trzeba?

Przy Dużym Stole: Pizza – ciasto podstawowe, szybkie i niezawodne

Przy Dużym Stole: Pizza – ciasto podstawowe, szybkie i niezawodne

Pizza – ciasto podstawowe, szybkie i niezawodne

800 g mąki białej chlebowej, czyli o dużej zawartości białka (pszenna typ 720 i w górkę, albo np. Tipo '00')
200 g drobnej semoliny (albo kaszy manny)
1 łyżeczka soli
2 saszetki drożdży suchych (2x7 g)
1 łyż. cukru
4 łyż. oleju
650 ml ciepłej wody

Sos:
2 łyż. koncentratu pomidorowego
2 łyż. ketchupu
4 łyż. wrzątku
oregano, bazylia
czosnek posiekany bardzo drobno

Obie mąki z solą dokładnie wymieszać rózgą w misce. Do pojemnika z ciepłą wodą dodać drożdże i cukier, wymieszać i odstawić na kilka minut.

W środku miski z mąkami zrobić dołek. Dodać olej do wody z drożdżami, wymieszać i wlać w dołek w mące. Stopniowo mieszać płyn z mąką, zagarniając coraz więcej mąki. Gdy już trudno będzie robić to widelcem, trzeba zakasać rękawy i ubrudzić ręce. Swoje ciasta zagniatam najczęściej na blacie kuchennym – jest zrobiony z jednego kawałka, łatwo go umyć przed i po. Najlepszym, wg mnie, sposobem jest ten pokazany przez Richarda Bertinet, bardzo polecam (tu można zobaczyć). Ciasto wyrabiać aż stanie się jednolite, gładkie i sprężyste.

Ciasto umieścić w dużej misce nasmarowanej olejem, obrócić je, żeby pokryło się całe cienką warstwą oleju. Przykryć drugą miską, albo folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Musi podwoić objętość.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat oprószony mąką, rozpłaszczyć dłońmi, podzielić na 6 kawałków i uformować w kule. Muszą chwilę odpocząć, wtedy łatwiej będzie rozwałkować ciasto.

Teraz można rozgrzać piec do 220-250°C i przygotować dodatki oraz sos. Wszystkie składniki sosu w miseczce dokładnie wymieszać, jeśli wydaje się być za gęsty można dodać odrobinę więcej wrzątku.

Ciasto rozwałkować na bardzo cienkie placki na kawałkach papieru do pieczenia. Nauczyłam się robić placki na pizzę w dłoniach, od fachowców z Gusto Italiano, może nie idealnie, bo i praktyki mało, ale zawsze coś ;) Wam polecam poszukać instrukcji wideo w Internecie.

Jeśli nie macie kamienia do wypieku pizzy, to zawsze można wspomóc się blachą piekarnikową – trzeba ją włożyć do piekarnika do góry nogami, wypukłym do góry, i nagrzać w gorącym piekarniku nim wyłoży się na nią pizzę. Przyda się jeszcze większa deska do krojenia, do przenoszenia pizzy, albo kawałek sztywnego kartonu.

Rozwałkowane placki pizzy posmarować sosem i nałożyć ulubione dodatki, zawsze zaczynając do sera. U mnie dziś: pieczony kurczak (resztki pokrojone w plasterki :)), różyczki brokuła (z zamrażalnika, nie rozmrażałam nawet), czerwona papryka, czerwona cebula, oliwki. I to wystarczy, na pizzy nie musi być tryliarda dodatków, jedna z moich ulubionych to boczek i cebula :)

Pizzę z dodatkami, razem z papierem, zsuwa się z blatu na deskę/kartonik i potem znów, na kamień, albo blachę w piekarniku. Piecze się aż wygląda jak powinna :) a potem znów przy pomocy papieru i deski/kartonika z piekarnika wyciąga.

To naprawdę jest prostsze w praktyce niż opisanie :)

Jakie są Wasze ulubione dodatki, zestawy dodatków, do pizzy?

2013-02-07

Puszyste i szybkie oponki z serem – Tłusty Czwartek

Przy Dużym Stole - Puszyste szybkie oponki z serem – Tłusty Czwartek

 

Oponki idealne – miękkie, z cienką skórką, puszyste, nietłuste, nie za słodkie, więc można oprószyć je mnóstwem cukru pudru. Bardzo szybko się je robi, wszystkie składniki miesza się w 1 misce! Są na sodzie, nie drożdżach, więc oszczędzamy też na czasie wyrastania. Jeszcze prezent – dodałam do nich otrąb, więc można zagłuszyć nieco wyrzuty sumienia, to zdrowe, no, zdrowsze, oponki są :)

Dobrze, dobrze, wiem, że nie tylko ja mam z tym zagwozdkę :)  Odmiana słowa “otręby", która zawsze mnie spowalnia na chwilę – poprawne są obie formy, np. “nie mam otrąb/nie mam otrębów”.

Wracamy do oponek, za trzecim podejściem wyszło mi dokładnie to, co chciałam :) Na samym dole znajdziecie jeszcze przepis na wersję drugą, są twardsze, ale bardziej kruche. W tym roku nie smażę pączków – nie dość, że poprzednie 2 partie oponek już za pasem, to jeszcze koniecznie chcę zrobić arabskie elqaimat (na zdjęciach poniżej) – kładzione łyżką na gorący tłuszcz, robi się je błyskawicznie (zerknijcie na przepis). Co prawda są z ciasta drożdżowego, ale dość rzadkiego, więc wyrastają błyskawicznie.

IMG_8724m_thumb[3] IMG_8738_thumb[5]

 

Przy Dużym Stole - Puszyste szybkie oponki z serem – Tłusty CzwartekPuszyste szybkie oponki z serem
(ok. 40 szt. o średnicy 7-8 cm)

500 g białego sera mielonego
3 jajka
3-4 łyż. kwaśnej śmietany/maślanki
3 łyż. cukru
2 małe nakrętki ekstraktu waniliowego na spirytusie
(ew. zamiennie: 1 cukier waniliowy i 2 nakrętki spirytusu)
1 łyżeczka sody oczyszczonej
3 szkl. mąki  + do podsypywania
1/4 łyżeczki soli
3 łyż. otrębów

tłuszcz do smażenia (używam smalcu)

Ser, jajka, śmietanę (albo maślankę), cukier i ekstrakt waniliowy (ew. 1 cukier waniliowy i 2 nakrętki spirytusu) rózgą wymieszać dokładnie w misce.

Dodać mąkę, sodę, sól i otręby. Wymieszać łyżką ile można, a potem szybko zagnieść miękkie ciasto na stolnicy posypanej mąką (niżej pokazałam jak wygląda takie miękkie ciasto).

Rozgrzać dużą, głęboką patelnię, albo niski i szeroki rondel, tak żeby pomieścić jednocześnie 5 szt. oponek. Dodać do niego smalec, stopić go i rozgrzać. W tym czasie można rozwałkować ciasto na grubość ok. 0.5 cm. Najwygodniej podzielić je na początku na pół – będzie wygodniej. Łatwiej wałkować i mieścić się na stolnicy. Zbyt grube ciasto może się nie usmażyć dobrze, zbyt cienkie oponki będą płaskie.

Przygotować sobie patyczek do szaszłyków, łyżkę cedzakową i 2-3 tace, albo kratkę z piekarnika, wyłożyć ręcznikami papierowymi – wchłoną nadmiar tłuszczu z oponek. Zabarykadować się w kuchni…

Sprawdzić czy tłuszcz jest wystarczająco ciepły (wrzucony do niego kawałek ciasta powinien pokryć się małymi bąbelkami powietrza i szybki wypłynąć na powierzchnię), mnie standardowo wystarcza 2/3 mocy dużego palnika. Zostaje tylko wykroić oponki, szklanką i środki kieliszkiem, a potem usmażyć je na złoto, obracając patyczkiem. Łyżką cedzakową wyjmuje się smażone na końcu środki wycięte kieliszkiem. Skrawki można zagnieść, rozwałkować i znów wykroić do smażenia.

Usmażone osączyć na ręcznikach papierowych, do podania oprószyć cukrem pudrem. Gotowe :) Smacznego!

 

IMG_1870 IMG_1871

Inne oponki, twardsze i kruche

750 g mąki (1 l + 350 ml)
500 g sera mielonego
50 ml spirytusu
¾ szkl cukru pudru
cukier waniliowy
100 g masła (pół kostki)
3 łyżeczki proszku do pieczenia
2 żółtka
2 jajka
ok. 50 ml mleka, gdyby ciasto było zbyt twarde

Przygotowanie jak w poprzednim przepisie, z drobną różnicą – masło pokrojone w drobną kostkę dodaje się po mące i zarabia ciasto na stolnicy.

2013-02-05

niby Nutella, niby Walentynki

Przy Sużym Stole: zdrowa niby Nutella przepis na walentynkiMało kto jej nie uwielbia, a większość zapierających się, że “nie!” - kocha ją w skrytości. Z okazji obchodzonego ponoć dzisiaj Światowego Dnia Nutelli (na FB i w sieci) w odsłonie delikatnie walentynkowej, bo okazywanie uczuć (nie tylko o miłości jest to święto) nie polega na kolorowych kartkach i pluszakach. Uczucia pokazuje się na co dzień, codziennością.

Niby Nutella dobra na śniadanie, ale cały ten cukier i tłuszcz, ale ten smak. Rozterka za rozterką, ALE znalazłam sposób na ułatwienie sobie życia. Na poleconym mi przez kuzynkę (Qz) blogu In love with… breakfast, którego autorką jest Maiale, jej koleżanka z roku. Wśród wielu przepisów na potrawy zmieniające podejście do odchudzania, na jedyne słuszne wg mnie, bo zmieniające MYŚLENIE. Odchudzanie jest do bani, wiem, bo nigdy się nie odchudzałam. Cały wic zwany “skuteczne odchudzanie” polega na zmianie naszego sposobu myślenia o jedzeniu. Coś zastępuje się czymś, lubi się jeść, ale nie przejada, je powoli, smakując a nie w formie kary i przymusu. Do tego jeszcze szybki, długi spacer ze dwa razy w tygodniu i już.

Taką zdrową i smaczną wersją można posmarować rano tosty i na tacy podać do łóżka kochanej osobie, bez wyrzutów sumienia najmniejszych :) Czy to będzie mąż, żona, babcia, dziecko, przyjaciel czy rodzic.

UWAGA:
- jeśli zasugerujecie się zdjęciem i postanowicie podać tosty wycinane foremkami do ciastek (w jedynie słusznym kształcie), to wycinajcie z gotowych już tostów, na desce do krojenia. Gdyby wyciąć je wcześniej, to będzie trudno takie małe wygrzebać z czeluści tostera;
- jeśli chcecie podać je ze świeżo wyciśniętym sokiem (ten: 2 jabłka, 2 gruszki, 2-4 marchewki, 1 pomarańcza/1 cytryna) to upewnijcie się przynajmniej dzień wcześniej, że Wasza sokowirówka nie postawi na nogi całej dzielnicy… Kawa, choćby zbożowa, robi mniej hałasu ;)
- wytrzyma min. tydzień przechowywania w lodówce – tyle przynajmniej wytrzymała moja próbka testowa;
- banany muszą być bardzo mocno dojrzałe, bo inaczej dominującym smakiem staną się… zielone banany.

Wiecie, że:
- awokado to jagoda, jak czarne jagody na ten przykład, a nie coś niedaleko od śliwki?
- do natychmiastowego użytku kupuje się dojrzałe owoce – miąższ ustępuje lekko przyciskany palcem?
- niedojrzałe, na zapas, można zostawić na blacie kuchennym, albo w papierowej torebce?
- nie tak łatwo awokado obrać, a przynajmniej szybki i czystszy sposób nie jest oczywisty? Tutaj można podejrzeć zdjęcia.
- w naturze dojrzewają 6-8 miesięcy.

 

Przy Sużym Stole: zdrowa niby Nutella przepis na walentynkizdrowa niby-Nutella z awokado i banana

1 dojrzałe awokado
1 duży albo 2 małe bardzo dojrzałe banany
2 łyżki prawdziwego kakao

ew. miód do dosłodzenia

 

Awokado pozbawić skórki (nakroić ostrym nożem wzdłuż, w koło pestki, przekręcić/ukręcić obie połówki w przeciwne strony), wybrać łyżką ze skórki.

Banany obrać ze skóry.

Można teraz owoce zmiksować blenderem, albo bardzo dokładnie rozetrzeć widelcem w miseczce.

Tak powstałą masę łyżką wymieszać z kakao. Można też dodać odrobinę płynnego miodu, ale nie trzeba.

Gotowe! Smacznego :)

2013-01-09

Sałatka z pęczaku z brokułem

Przy Dużym Stole: Sałatka z pęczaku z brokułem

Sałatki wielką wygodą na spotkanie towarzyskie są, jako drugie śniadanie do pracy też, tutaj nie trzeba nikogo przekonywać. Karnawał w pełni, weekend niedługo, prędzej czy później przyjdzie czas i na Was, coś trzeba będzie przygotować. Mnie od dłuższego czasu trzymają się sałatki bazujące na pęczaku, gotuję go też zamiast ziemniaków, makaronu i kasz . Jeszcze teraz mam w planach zrobić większe jego zapasy, bo jeszcze po świętach się ostał w sklepach i wyprzedają za grosze. Potem zniknie i nie pojawi się, aż do grudnia.

Pęczak może być bardzo wartościowym jedzeniem – jeśli wypłukać go dokładnie (nie sklei się w czasie gotowania), namoczyć go dzień wcześniej, to będzie miał w sobie prawie tyle dobrego co kiełki. Sałatki najczęściej robię z pęczaku, który zostaje po obiedzie, bo wystarczy dorzucić cokolwiek, sos jakiś i gotowe.

Brokuły też staram się kupować na zapas, płuczę, suszę, dzielę na poręczniejsze różyczki i zamrażam rozłożone na tacach. Potem przesypuję do większego worka i wyciągam ile potrzebuję kiedy potrzebuję. Podobnie robię z innymi warzywami. Np. jeśli obrałam za dużo marchewki, to ścieram co mi zostało, zamrażam i do worka. Przydaje się bardzo do gotowania, kiedy czasu mało. Por? Najczęściej nie zużywam całego za jednym podejściem. Kroję go więc i jak wyżej. Mrozicie coś sami?

 

Przy Dużym Stole: Sałatka z pęczaku z brokułemSałatka z pęczaku z brokułem
porcja przekąskowa dla 4-6 osób

2-3 garści pęczaku
3-4 garści brokuła podzielonego na różyczki,
albo 1 cały, z większych egzemplarzy
1 czerwona papryka
1 czerwona cebula
1-2 garści pikli ulubionych
(u mnie tym razem cukinia z curry)

2 łyż. majonezu
2 łyż. jogurtu/maślanki/kefiru/śmietany
mały ząbek czosnku
sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Pęczak dokładnie wypłukać i namoczyć, najlepiej dzień wcześniej. Odsączyć i ugotować w osolonej wodzie, biorę zazwyczaj wody dwa razy więcej niż mam pęczaku. Gotowanie nie zajmuje długo, ok. 15 minut, ale warto próbować i dopasować twardość/miękkość ziaren do swojego gustu. Ugotowany pęczak przeznaczony na sałatkę odcedzam i przepłukuję na sicie zimną wodą. zostawiam do odcieknięcia i ostygnięcia.

Brokuł, jeśli cały, trzeba podzielić na różyczki mniejsze, takie na jeden raz. Mrożonego nie rozmrażać! Przygotować miskę z bardzo zimną wodą, można dorzucić kilka kostek lodu – przez zanurzenie w niej ugotowanych warzyw zatrzymuje się szybko proces gotowania, ważne – nawet wyjęta z wrzątku warzywa gotują się jeszcze pod wpływem temperatury wewnątrz. Czy ja to zrozumiale opisałam?

Ugotować brokuł w osolonym wrzątku, ja lubię taki ledwo co, nie wiem czy od ponownego zagotowania się wody trwa to minutę nawet. Ugotowane różyczki brokułu przełożyć łyżką cedzakową do miski z zimną wodą i szybko, aczkolwiek nie panicznie, znaleźć sitko, brokuł wyłowić i osączyć dokładnie.

Kiedy pęczak się gotuje spokojnie można oczyścić i pokroić paprykę, w kostkę na ten przykład, cebulę - w piórka, pikle – w drobną kostkę.

Na sos wymieszać majonez i jogurt/maślankę/kefir/śmietanę, które wolicie, albo macie pod ręką. Doprawić i wymieszać ze zgniecionym i posiekanym czosnkiem.

Jeszcze tylko wszystko wymieszać razem i gotowe!
Taka sałatka jest najsmaczniejsza jeśli dostanie szansę się “przegryźć” chwilę w lodówce, pod przykryciem.

2012-12-19

Kiełbaski z warzywami na ostro – kolejny szybki obiad

Przy Dużym Stole: Kiełbaski z warzywami na ostro – kolejny szybki obiad

Szybkie, lekkie, łatwe i przyjemne. O jedzeniu mowa :) W taką pogodę jak dziś, kiedy zimna mgła przenika do kości, mam ochotę zostać na zawsze zwinięta w kłębek w fotelu pod kocem, z dzbankiem świątecznej herbaty pod ręką i dobrą książką na kolanach, gotowanie dań zabierających dłużej niż 30 minut ani mi w głowie.

Książka wciąga, bo autorem jest Edward Morgan Forster, ale mogę się od niej oderwać na tyle długo, żeby bystry plan powstał w głowie. Dobre kiełbaski cielęce czekają w lodówce, szuflada pełna warzyw, zawsze jest kilka puszek pomidorów i fasoli… Esencjonalny bulion pomrożony w małych porcjach… Hmm…

 

Przy Dużym Stole: Kiełbaski z warzywami na ostro – kolejny szybki obiadKiełbaski z warzywami na ostro

1-2 łyż. tłuszczu do smażenia
1 spora cebula
1-2 ząbki czosnku
1-2 marchewki
1-2 pasternaki/pietruszki
ew. 1-2 łodygi selera naciowego
1 puszka pomidorów bez skórki
1 puszka białej fasoli
500 g dobrych kiełbasek cielęcych
1 szkl. bulionu/wody

sól, pieprz
tabasco

Obrać i oczyścić wszystkie warzywa. Cebulę pokroić w piórka.

Rozgrzać spory garnek, do rozgrzanego dodać tłuszcz i cebulę, lekko osolić i smażyć, co jakiś czas mieszają, ale tak bez nerwicy :) Marchew i pasternak pokroić na półplasterki. Jeśli używa się również selera naciowego, to pokroić do w plasterki. Dodać do garnka i zesmażyć delikatnie z cebulą.

Do podsmażonych warzyw dodać pomidory z puszki. Swoje zawsze rozgniatam w ręce nad garnkiem i dolewam sos/zalewę. Całość trzeba przemieszać, zeskrobać z dna garnka, to co ew. do niego przywarło, tam jest ukryte dużo smaku :) Dodać jeszcze opłukaną fasolę, a na koniec bulion, albo wodę. Doprawić solą, pieprzem i odrobiną tabasco.

Kiełbaski pokroić w mniejsze kawałki i dołożyć do garnka. Zamieszać, przykryć szczelnie pokrywką i zostawić na 10-15 minut w spokoju.

Na koniec wystarczy tylko tylko sprawdzić smak, ew. doprawić jeszcze trochę, a gdyby sos był dla Was zbyt rzadki – odparować nadmiar płynu gotując całość jeszcze chwilę, ale bez przykrycia.

Gotowe :) Tę potrawę można podać z tostami, świeżą bagietką, kaszą kuskus – czymś mało kłopotliwym, żeby szybciej móc wrócić pod koc, do książki :)

Smacznego!

 

Przy Dużym Stole: Kiełbaski z warzywami na ostro – kolejny szybki obiad

2012-12-12

Kolejny szybki obiad – quiche albo tarta ze szpinakiem i serem feta

Kolejny szybki obiad – quiche albo tarta ze szpinakiem i serem feta

Spolszczony kisz, czyli quiche, ale mało kto wie o czym mówię, jak użyję tej nazwy. Spotkaliście się z nią? Zupełnie inna bajka czym się tarta od quiche różni, ale roboczo uprościć temat proponuję i założyć, ze tarty mogą być wytrawne lub słodkie, składniki CZASEM łączone są masą jajeczno-śmietanową, a quiche - ZAWSZE wytrawne i zawsze elementem łączącym nadzienie jest mieszanina jajek i śmietany. Jedną z cudownych właściwości tart i quiche jest to, że są smaczne na gorąco i na zimno, można je więc przygotować z wyprzedzeniem. Można też przycwaniaczyć po całości i podpiec zawczasu sam spód, a wykończyć kiedy potrzeba. Podpieczone i wystudzone spody można też zamrozić!

Jak zapewne się domyślacie wracam do żywych. Jeszcze się taki nie narodził, co by mnie zniszczył, albo chociaż od gotowania i karmienia powstrzymał :D Umówmy się, jak już trzeba jeść, żeby żyć, to będę to robić z jako taką klasą. Przynajmniej do momentu, aż wymyślę jak oddychać w takiż sposób ;) Wracanie do żywych ma docelowo objawić się miłą dla oka, i mam nadzieję, że dla Was również, częstotliwością wpisów i kilkoma konkursami, w których będziecie mogli nabawić się książek. Już jutro “Nowicjuszka” Trudi Canavan, a w przyszłym tygodniu którąś z książek Wydawnictwa Dobre Historie. Znacie? Poznajcie, świetlaną przyszłość im przepowiadam.

Do rzeczy – tradycyjnie zarówno tarty, jak i quiche robi się na cieście kruchym albo francuskim. Tradycyjnie wolę tradycyjnie, ale tym razem chodziło mi o to, żeby tego ciasta było mało, ale jednak dawało radę trzymać wszystko w ryzach – padło więc na ciasto francuskie. Zupełnie nieortodoksyjnie, przyznaję. Gdybyście pragnęli ciasta grubszego, to zapraszam po przepis na ciasto kruche, który mnie jeszcze nigdy nie zawiódł. W tym wypadku użyłam go do tarty z brązowymi pieczarkami, ale używam zawsze właśnie tego. Pochodzi z książki “When French women cook – a gastronomic memoir” autorstwa Madeleine Kamman (tutaj można podejrzeć kawałki), do quiche potrzebna będzie tylko połowa, ale jako że kruche ciasto w lodówce/zamrażalce zawsze powinno być, to można sobie drugą połowę mieć “na zaś” bliżej nieokreślone. Przyda się, przyda – nagrzany piekarnik, przegląd zapasów albo resztek i można w 20 minut wyczarować cuda.

 

Kolejny szybki obiad – quiche albo tarta ze szpinakiem i serem fetaQuiche albo tarta ze szpinakiem i serem feta

rolka ciasta francuskiego 275 g
250 g (standardowy woreczek) świeżego szpinaku
135 g (ok. pół kostki) sera typu feta
8 jajek
170 g (pół dużego) jogurtu greckiego
sól, pieprz, gałka muszkatołowa, czosnek

ew. czyli rozpustnie i nadprogramowo całkiem, wymiennie:
1-2 szkl. kawałków upieczonej/ugotowanej dyni
albo tuńczyka z zalewy
krótko przesmażone kawałki cukinii
suszone pomidory z oleju
garść orzechów – zaszaleć można :)

 

Rozgrzać piekarnik do 200°C.

Zagotować ok. 2 litrów wody. Szpinak wypłukać w misce z zimną wodą, przełożyć na durszlak, wylać wodę i do tej samej miski nalać wrzątku. Sparzyć w nim szpinak, ma zwiotczeć, nic więcej. Znów na durszlak z nim, tym razem trzeba go osuszyć naprawdę solidnie, nawet wycisnąć, jak już przestygnie.

Przygotować okrągłą formę (moja ma średnicę 27 cm), wyłożyć ją ciastem. Najłatwiej chyba z rozłożonego ciasta wyciąć okrąg za wzór używając dna formy. Z reszty ciasta wyciąć paski i wyłożyć nimi brzegi, niech zachodzą na brzegi formy, złączenia kawałków ciasta docisnąć palcem. Z resztek można wyciąć listki/gwiazdki, motylki i na koniec sam ułożyć je na wierzchu. Nakłuć ciasto widelcem, jeśli forma silikonowa, to nie na wylot :) Jeśli forma jest silikonowa to w przenoszeniu jej dobrze pomóc sobie deską do krojenia, albo blaszką obróconą do góry nogami. Podpiec ok. 5-7 minut. Na dnie pewnie uformuje się malowniczy bąbel z ciasta, brzegi może trochę opadną, ale nic to. Ew. bąbel uklepujemy znów na dnie robiąc przy tym fachową minę.

Szpinak rozłożyć w miarę równomiernie na podpieczonym cieście. Na to skruszyć w rękach fetę i ew. wyłożyć któryś z rozpustnych dodatków nieobowiązkowych. Całość oprószyć malowniczo solą, pieprzem i ew. czosnkiem, jeśli używacie granulowanego. Sama wolę ząbek czosnku, drobniutko posiekany, dorzucić do masy jajecznej.

Jajka rozkłócić rózgą w misce razem z jogurtem, jeszcze odrobiną przypraw. Masę delikatnie wylać na resztę składników już wyłożonych w formie. Ozdobić kawałkami ciasta i do piekarnika. Zmniejszyć temperaturę do 180°C. Po około 20 minutach można zacząć zaglądać do piekarnika. Wierzch powinien się zezłocić, a sam środek masy nie powinien być płynny, tylko przypominać z konsystencji ściętą galaretkę :)

Gotowe :) Smaczne na gorąco i na zimno. Wytrzyma w lodówce 2-3 dni.

Smacznego!

Kolejny szybki obiad – quiche albo tarta ze szpinakiem i serem feta

2012-08-06

zielone szparagi z białą kiełbasą

zielone szparagi z białą kiełbasą

Jakiś czas temu… Mieli być goście, nie dojechali, ale za to FSO Rally Team wywiozło mnie do czeskiego Sternberku na wyścig górski Ecce Homo 2012 (foto tutaj). Szparagi i biała kiełbasa myślące o gościach czekały w lodówce, poniedziałku by nie doczekały, więc na wyjazd przygotowałam zielone szparagi z białą kiełbasą, wymyślone na poczekaniu :)

Testowane na ludziach, smakowały i im, i mnie, polecam więc z czystym sumieniem i mam nadzieję, że jeszcze gdzieś szparagi znajdziecie (albo zamieńcie ja na zblanszowane brokuły/zielony groszek).

Równie smaczne na ciepło, jak i na zimno, tak jak hiszpańska tortilla, ta z ziemniakami, nadaje się doskonale na wyjazdy :)

Zielone szparagi z białą kiełbasąZielone szparagi z białą kiełbasą

8-10 szparagów
600 g białej kiełbasy, cienkiej 
4 jajka
4 łyżki śmietany 12% kwaśnej
4 łyżki jogurtu greckiego
4 łyżki słodkiej śmietanki 12% (to ta do kawy, w kartoniku)
1/2 łyżeczki lubczyku
1 łyżeczka estragonu

sól, pieprz
tłuszcz do formy
ser do posypania?

Nagrzać piekarnik do 180°C.

Szparagom odłamać zdrewniałe końce, jeśli są za długie do formy, to skrócić, odcięte części pokroić w cienkie krążki, przydadzą się za chwilę.

Formę do zapiekania natłuścić, ułożyć w niej białe kiełbaski, tak jak widać na zdjęciu poniżej.

Do jednego naczynia wbić jajka, wlać oba rodzaje śmietany i jogurt, dodać lubczyk, estragon, doprawić solą i pieprzem. Całość dokładnie rozkłócić.

Masę jajeczną wylać na ułożone w naczyniu kiełbaski, ułożyć na wierzchu szparagi, można jeszcze dodać wcześniej przycięte końcówki i tarty ser, jeśli macie ochotę.

Zapiekać całość około 30 minut, ale najbezpieczniej sprawdzać w trakcie – wystarczy lekko potrząsnąć naczyniem, albo nacisnąć delikatnie palcem środek. Jeśli ma być podane na ciepło, to warto odczekać kilka minut po wyjęciu z piekarnika, będzie się lepiej kroić. Smacznego!

IMG_8229

 

zielone szparagi z białą kiełbasą

 

IMG_8236

 

zielone szparagi z białą kiełbasą

2012-07-02

Szybki obiad - tortille zapiekane z farszem fasolowo-paprykowym

szybki obiad - tortille zapiekane z farszem fasolowo-paprykowymGorąco, jak dla mnie zbyt gorąco. Normalne obiady nie wchodzą w rachubę w takich temperaturach. Szkoda też ładnych dni na stanie w kuchni. Teraz potrzebuję posiłków, które można przygotować na zapas, późnym wieczorem, w chłodnej kuchni, i zjeść zimne następnego dnia. Jeśli jeszcze można zapakować je na wynos i zjeść bez większych ceregieli gdzieś w lesie, albo na pikniku, albo może tylko wykończyć na grillu. Albo zamrozić na zapas i wyjąć w dowolnej chwili? Można pokroić je w plasterki i podać jako przekąskę.

To danie spełnia wszystkie powyższe wymogi. Jedyny minus? Potrzebny będzie blender albo malakser – część nadzienia trzeba zmiksować na pastę. Można przetrzeć masę przez sito, ale…

Plusy potrzebne, oprócz tych powyżej? Hmm, jeśli nadzienia zrobić podwójną porcję i cały nadmiar zmiksować, to za jednym zamachem otrzymamy jeszcze znakomite smarowidło do pieczywa/dip do warzyw albo krakersów?

p.s. zmotywowane prośbą o przepis na tortille
Smażyłam raz, spaliłam wielce kosztowną specjalistyczną patelnię naleśnikową mojej mamy i zadymiłam całe mieszkanie. Nie mniej jednak rękawicą podniesiona. Jak się zrobi trochę chłodniej – podejście drugie do domowych tortilli :)

 

szybki obiad - tortille zapiekane z farszem fasolowo-paprykowym

Tortille zapiekane z farszem fasolowo-paprykowym

6 placków tortilla
2x4 łyż. oliwy/oleju
1 duża cebula
2-3 ząbki czosnku
1/2 słoiczka przecieru pomidorowego (100 g) + 1 szkl. wody
(albo 1 puszka pomidorów, albo 1/2 kg pomidorów)
1 puszka czerwonej fasoli
sól, pieprz, czerwona papryka w proszku (słodka, ostra i wędzona, jeśli gdzieś zdobędziecie)
1 czerwona papryka
200 g tartego żółtego sera, ostrego

Cebulę obrać i pokroić w paski, czosnek zmiażdżyć płaską stroną ostrza noża i posiekać.

Jeśli używacie świeżych pomidorów trzeba je będzie pokroić w niewielką kostkę.

Fasolkę wyłożyć na sito i przepłukać, osączyć.

Czerwoną paprykę, oczyszczoną z nasion, pokroić w paski.

Teraz już będzie szybko :) Rozgrzać dużą patelnię, wlać połowę oliwy/oleju. Na gorący tłuszcz wrzucić cebulę i usmażyć mieszając co jakiś czas, pod koniec dodać czosnek, całość posolić i smażyć jeszcze 3-4 minuty.

Do wyboru są (wymiennie):

Koncentrat pomidorowy – wrzucić do smażącej się cebuli, smażyć ok. 2-3 minut aż zmieni kolor i zacznie słodko pachnieć. Dolać szklankę wody, całość dokładnie wymieszać i smażyć jeszcze ok. 5 minut aż sos zgęstnieje.

Pomidory z puszki – zawsze kupuję całe i wyciągając z puszki po jednym zgniatam je w dłoni prosto do potrawy.

Świeże pomidory – tylko w sezonie, te pachnące. Nie ściągam skórki – w tej potrawie część masy będzie zmiksowana, zresztą wystarczy dobrze gryźć, wyjdzie nam to na zdrowie ;) Pokrojone pomidory dodać do cebuli i smażyć aż zaczną się rozpadać.

Dorzucić fasolę i przesmażyć aż się zagrzeje, doprawić solą, pieprzem i papryką w proszku, słodką, ostrą i wędzoną jeśli macie. Połowę masy przełożyć do miseczki, drugą połowę zmiksować i wymieszać wszystko razem.

Raz jeszcze rozgrzać patelnię, tę samą, nie trzeba jej myć – wszystko co na niej zostanie rozpuści się za chwilę w oliwie/oleju i wzbogaci smak nadzienia. Na rozgrzaną patelnię wlać oliwę/olej, dodać paprykę i usmażyć. Dodać do nadzienia i wymieszać. Nadzienie gotowe.

Rozłożyć nadzienie równo na wszystkich 6 tortillach, rozsmarować, posypać startym serem i zwinąć.

Można zapiec  je już teraz (piekarnik rozgrzany do 180, dopóki ser się nie roztopi), zjeść na ciepło, albo później na zimno. Można też zabrać je ze sobą i zapiec na grillu, albo zamrozić na później.

Smacznego!

2012-06-27

Szparagi duszone w maśle z jajkiem

Szparagi duszone w maśle z jajkiem

Już chyba się kończy sezon na szparagi, ale dostałam dziś w prezencie 2 pęczki, od kolegi co to przejazdem i szybko, szybko :)
Tak na poczekaniu wpadły mi do głowy duszone na maśle szparagi, do tego jajko gotowane w koszulce, sól, pieprz i odrobina startego twardego sera. Jeśli jajko ugotować dobrze, żeby żółtko się nie ścięło, to rozlewając się będzie robić za pyszny sos, wymiesza się ze startym seremmmm…

Wiecie, że nieugotowane zielone szparagi smakują jak łupinki świeżego, młodego groszku cukrowego?

Szparagi duszone w maśle z jajkiem

Jedyny mankament tego dania, to to, że trzeba podgrzać talerze, inaczej wystygnie w drodze na stół. W domowych warunkach ogrzewam talerze stawiając je na chwilę na garnku z odrobiną wrzątku, tylko trzeba pamiętać, żeby wytrzeć je ściereczką do sucha od spodu. Można zagrzać je w gorącym piekarniku, ale mnie szkoda grzać cały piekarnik dla kilku talerzy.

Mnie to danie smakuje najbardziej ze świeżą bagietką, albo grzankami przetartymi ząbkiem czosnku.

Szparagi duszone w maśle z jajkiemSzparagi duszone w maśle z jajkiem
(porcja dla 2 osób)

szparagi (9 białych, 3 zielone)
2 łyż. masła
ząbek czosnku
sól
pieprz
2 jajka, im świeższe tym lepiej
parmezan
pół cytryny
ząbek czosnku

Nastawić płytki, szeroki garnek z wodą. Gdy się zagotuje skręcić gaz na minimum.

Odłamać twarde końcówki szparagów, białe prawdopodobnie trzeba będzie obrać ze skórki, przyda się do tego obieraczka do warzyw. Najporęczniej do obierania chyba kłaść szparagi na desce do krojenia – mniejsze prawdopodobieństwo, że się połamią :) Przygotowane szparagi pociąć na 2-3 kawałki.

Na rozgrzanej patelni roztopić masło, przesmażyć na nim zgnieciony i posiekany ząbek czosnku. Wrzucić szparagi, przyprawić i smażyć mieszając co czas jakiś. Całe smażenie zajmie nie dłużej niż 5 minut.

W tym czasie delikatnie wbić do wolno gotującej się wody jajka, będą gotowe gdy tylko białko się zetnie, powinno to zająć ok. 4 minut.

Usmażone szparagi przełożyć na ciepłe talerze, polać masłem z patelni, posypać startym serem (parmezan).

Jajka wyłowić łyżką cedzakową, wytrzeć ją od spodu ręcznikiem papierowym – powinno to osuszyć jajka wystarczająco, żeby woda z gotowania nie dostała się na talerze. Ułożyć po jednym jajku na każdym z talerzy, naciąć ostrym nożem, żeby żółtko wylało się na szparagi, oprószyć solą i pieprzem, ozdobić ćwiartkami cytryny. Podawać czym prędzej :)

Smacznego!

Troubleshooting:
- nikt nie przybiegł do Was ze szparagami – trzeba się będzie samemu ruszyć do sklepu;
- jeśli białko jajek nie wygląda super atrakcyjnie, tylko częściowo przybrało formę nieapetycznych farfocli, to znak, że jajka nie były tak świeże jak wpierał nam sprzedawca. Jedyne co można zrobić, aby uratować sytuację, to odkroić zbędne kawałki;
- jeśli żółtko jajek się ścięło zbyt mocno, aby rozlewając się utworzyć ten pyszny sos, to szybko topimy na gorącej jeszcze patelni kolejne 2 łyżki masła, polewamy nim danie i wpieramy wszystkim, że tak właśnie miało być ;)

2012-04-09

Co zrobić z białą kiełbasą? Sałatkę!

Sałatka z białą kiełbasą

Nie wiem jak to się dzieje, ale mimo, że białą kiełbasę jem z żurkiem, smażoną z cebulą, w tarcie, to zawsze mi jej jeszcze zostaje. Może za dużo kupuję? Wiem! Odreagowuję mieszkanie kiedyś w kraju, gdzie jej nie było ;)

Co zrobić z nadmiarem białej kiełbasy? Zjeść :), ale jeszcze lepiej zjeść w wielkanocnej sałatce. Uskuteczniam dwie wersje – pierwsza z kiełbasą gotowaną, a druga z odsmażaną. Wybierzcie, która będzie bardziej atrakcyjna dla Was.

Sałatka z białą kiełbasą

Sałatka z białą kiełbasą
(4 porcje?)

4 białe kiełbasy
4 jajka ugotowane na twardo
4 ogórki kiszone
4 łodygi selera naciowego
1 czerwona cebula
1 puszka czerwonej fasoli

sos: 
5-6 łyżek oliwy
2-3 łyżki soku z cytryny/ogórków
sól, pieprz
zmiażdżony ząbek czosnku
łyżeczka tartego chrzanu

 

Ugotowaną kiełbasę pokroić na kawałki, półtalarki, czy co tam Wam dusza podpowiada. Tak samo z ogórkami, selerem i cebulą. Do tego wrzucić przepłukaną na sicie czerwoną fasolę.

Na sos wszystkie składniki wlać/włożyć do słoika, dobrze go zakręcić, energicznie potrząsać przez 15 sekund. Sos winegret gotowy.

Polać sałatkę sosem, delikatnie wymieszać, przełożyć do naczynia, w którym będzie podawana. Na wierzch wyłożyć jajka przekrojone na ćwiartki. Można jeszcze ozdobić listkami selera naciowego i gotowe :)

Smacznego!

 

Sałatka z białą kiełbasą

2012-04-07

Szynka na Wielkanoc, gotowana w 5 minut

Szynka na Wielkanoc, gotowana w 5 minut

Przepraszam, że przepis tak w ostatniej chwili, ale jeśli się Wam spodoba, to zdążycie przed jutrzejszym śniadaniem :)
W 2 razy po 5 minut możecie zajadać się wędliną RELATYWNIE zdrową, jej “zdrowość” zależy teraz tylko i wyłącznie od jakości mięsa jakie kupicie.
Hmm, to nawet nie musi być szynka, osobiście wolę łopatkę, albo coś z odrobiną tłuszczyku :)

Z różnymi modyfikacjami spotykałam ten sposób gotowania szynki w wielu miejscach, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasło “szynka + 5 minut” i już.
Mnie w głowie została tylko metoda – obwiązaną szynkę włożyć do garnka, zalać zimną wodą, dodać przyprawy, przykryć, doprowadzić do wrzenia i gotować jeszcze 5 minut, odstawić do wystygnięcia, znów zagotować, gotować 5 minut i jak tylko wystygnie jest gotowa do krojenia :) To w sumie cały przepis, serio.

Dość wygodnie jest rozłożyć sobie gotowanie, dostosować do Waszego trybu życia.
Można pierwszy raz zagotować mięso wieczorem, odstawić do wystygnięcia na noc, drugi raz zagotować rano i wystudzić.
Można pierwszy raz zagotować rano, wystudzi się samo jak Wy będziecie w pracy/szkole, zagotować ponownie wieczorem i do śniadania będzie jak znalazł :)

 

Szynka na Wielkanoc, gotowana w 5 minutTylko od Was zależy jakich przypraw użyjecie.
Do 1,2 kg szynki “kulki” wzięłam:

1 łyż. lubczyku suszonego
(w ogródkach funkcjonuje pod nazwą maggi)
1 łyż. czubatą majeranku
1 łyż. rozmarynu
1,5 łyż soli
3 listki laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
3 ząbki czosnku

Dobrze. Jeszcze raz przepis, bo trudny Winking smile

Obwiązaną szynkę włożyć do garnka,
zalać zimną wodą,
dodać przyprawy,
przykryć pokrywką,
doprowadzić do wrzenia,
zmniejszyć ogień i gotować jeszcze 5 minut,
odstawić do wystygnięcia,
zagotować drugi raz,
gotować 5 minut
i jak tylko wystygnie
jest gotowa do krojenia :)

2012-04-05

Proste bułki – do wielkanocnego obiadu

IMG_5763

Dobrze, prawda jest taka, że miałam ten przepis zamieścić tutaj jakieś 2-3 lata temu. Nie zamieściłam, chyba :) Przepraszam, ale mam dobrą wymówkę. Jakoś się tak składa, że sięgam po niego zawsze w sytuacjach awaryjnych (czyt.: jak czasu mało, oj, mało) i nigdy zdjęć nie zrobiłam. Ale zróbcie mi przyjemność – wysnujcie dobre wnioski. Przepis musi być niezawodny, żeby po niego sięgać w sytuacjach awaryjnych, niezawodny i podatny na przeróbki, które kocham miłością szczerą i prawdziwą, ale to już wiecie, prawda? Jeśli macie zamiar użyć świeżych drożdży (to będzie jakieś 35-45 g), to najlepiej wymieszać je z cukrem i poczekać chwilę, aż się rozpuszczą, dopiero wtedy dodać do reszty składników.

Oryginalny przepis jest autorstwa niezawodnego Jamiego Olivera, przepis na podstawowe ciasto na pizzę :) No proszę mi się tu nie obruszać, ja wiem, że część z Was Jamiego nie lubi i wielu kucharzy uważa, że chłop w komercję poszedł. Mam o nim z goła inne zdanie – wg mnie chłopak jest zaraźliwy. Swoją pasją dla jedzenia i ludzi karmienia zaraża jak grypa żołądkowa. Że pieniądze z tego ma? Kto z nas by nie chciał zarabiać sporych pieniędzy robiąc to co się kocha?

Sedno – bułki z tego ciasta są pyszne, ale to chyba oczywiste, inaczej przepis by się tu nie znalazł :) Jeśli je robić tylko z mąki pszennej, to składniki na nie w domu są zawsze. Długo stać przy garach nie trzeba. Uformowane bułeczki można spokojnie wstawić na kilka godzin do lodówki, niech sobie czekają na domowników albo gości. Można przed pieczeniem bułki posypać czym bądź, pasującym do głównego dania. Ba! Same mogą być daniem głównym, wystarczy do nich masło czosnkowe, albo ziołowe, może jakaś zupa do popicia?

Mąka – użyłam mąki pszennej typu 650, z sieci piekarni na “H”, dużo tańsza niż chlebowa w marketach, ale zdarzało mi się też użyć pierwszej lepszej mąki, która była pod ręką :) Wymieszałam ją z mąką żytnią 750, ale łatwiej dostać w sklepie “żurkową”.

Jeśli pozwolicie ponieść się fantazji, to znów mogą stać się pizzą, jak było na początku, albo chlebem czosnkowym, albo… no, dalej, na co macie ochotę?

 

IMG_5752Proste bułki
(cała blacha piekarnikowa)

750 g mąki pszennej, najlepiej chlebowej
250 g mąki żytniej (żurkowa jest często spotykana w sklepach)
1 łyżeczka soli morskiej, płaska
2 saszetki drożdży suchych (czyli 2x7 g)
1 łyż. cukru
4 łyż. oleju
650 ml ciepłej wody

Bułki można robić na kilka sposobów, np. używając miksera (większego, typu KitchenAid), albo zarabiając ciasto ręcznie. Pewnie jeszcze można użyć maszyny do chleba, ale nigdy takiej nie miałam :) Poniżej opis zrobienia bułek wyrabiając ciasto ręcznie.

Mąki i sól wsypać do większej miski, dokładnie wymieszać rózgą balonową (to napowietrzy mąkę, zastąpi przesiewanie). W środku uformować dołek.

W pojemniku wymieszać wodę, drożdże, cukier i olej, drożdże powinny się rozpuścić. Całość wlać do miski z mąką i powoli mieszać, zgarniając coraz więcej mąki. Kiedy już trudno będzie mieszać widelcem trzeba ciasto przełożyć na natłuszczony blat, albo stolnicę.

Wtedy można zacząć zarabiać ciasto omączonymi dłońmi. Wyrabiać aż ciasto stanie się gładkie i sprężyste.

Wyrobione ciasto przełożyć do natłuszczonej miski, przykryć i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok. godzinę. Ciasto wyłożyć na blat/stolnicę i jeszcze raz lekko wyrobić. Teraz można ciasta użyć do zrobienia bułek właśnie, albo pizzy, albo na kilka godzin odłożyć do lodówki, aż będzie potrzebne, ale można też zamrozić.

Na bułki ciasto trzeba będzie podzielić na 6 części, a każdą z nich na 4 – otrzymamy w ten sposób 24 niewielkie bułeczki. Każdą z nich uformować w kulkę, wszystkie wyłożyć na blachę, tę dużą piekarnikową (natłuszczoną, albo wyłożoną folią nieprzywieralną). Moje bułki są nacięte na krzyż, nożyczkami :) i posmarowane odrobiną oliwy wymieszanej ziołami prowansalskimi i solą. Wszystko przykryć ściereczką, albo luźno – folią. Odstawić do wyrośnięcia jescze na 15-20 minut.

W tym czasie należy nagrzać piekarnik do temperatury 200 °C.

Wyrośnięte bułki wstawić do nagrzanego piekarnika i piec aż się zezłocą, apetycznie :) Najlepsze są oczywiście ciepłe, z masłemmmmmmmmmm czosnkowym.

p.s.

testowane na uczestniczkach sobotniego wieczoru panieńskiego – wybaczcie, ale zdjęć nie zamieszczę ;). Aaaa, wytańczyłam się za wszystkie czasy – stolik obok bawił się jakiś obcy wieczór kawalerski ;)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin