2008-10-21

Bawarski Tydzień - podsumowanie

Zakończył się Bawarski Tydzień, albo raczej przeistoczył się. W moje zdziwienie i też radość, że tyle osób zachciało się do wspólnej zabawy przyłączyć! Czym tu się cieszyć? Ano tym, że byliście gotowi zadać sobie tyle trudu i odszukać niełatwe do znalezienia przepisy, że zechcieliście poświęcić tyle czasu na przygotowanie pracochłonnych (jak się w większości przypadków okazało) dań, że większości, jeśli nie wszystkim, sprawiło to przyjemność :)
Bardzo serdecznie dziękuję Wam wszystkim, oto co stworzyliśmy:

Caritka w pocie czoła wypiekała tradycyjne i słynne norymberskie pierniki
Nürnberger Lebkuchen
Elisenlebkuchen.

Margot, autorka Kuchni Alicji
obazda wg Dziada
precle bawarskie
knedle z sosem grzybowym
buraczki pieczone (Gebackene Rote Bete).

Europa112
precle – zapewnia, że to pewniak każdej imprezy!

Azazelle - była dzielna i mimo przeciwności losu ugotowała
kartoflankę na boczku, tę co to się kojarzy ;)

Ewena (Raspberries and cream)
kapustę
tradycyjny sernik bawarski
sałatkę ziemniaczano-ogórkową

Grumko z Kuchni Ireny i Andrzeja
Leberknödelsuppe, czyli bawarski rosół wołowy z pulpecikami z wątróbki
pieczeń wieprzową z kapustą

W Historiach Kuchennych możecie poczytać o anty/koncepcjach Zemfiroczki tworzącej
obatza
serniko-dżemo-jabłecznik

Mała_Mi z Passionfruit
sauerkraut
obazta zapiekana (męczy mnie bardzo, dopisałam już co trzeba do listy zakupów)

Atina (Tak sobie pichcę) tym razem tak sobie upichciła
obazdę
Laugenbrötchen
sałatkę ziemniaczaną (Kartoffelsalat)
pieczeń po bawarsku z plackami ziemniaczanymi
golonkę po bawarsku

Aarcia z Niebieskich Migdałów przygotowała
omlet z ziemniakami (Bauernfruehstueck)
bawarskie ciasto z serem i jabłkami

Seniorka przygotowała
pastę serową

Samanta
sałatkę ziemniaczaną
golonkę i kapustę kiszoną po bawarsku,
chociaż nie wiem, czy to się „liczy”. Mm Samanty twierdzi, że „nie, bo nie miała na sobie (ani też wcale) takiej wydekoltowanej, suto marszczonej sukieneczki sznurowanej z przodu i nie śpiewała ludowej niemieckiej/bawarskiej piosenki” :D

Agnieszka34 opowiedziała nam całą masę ciekawych bawarskich historii kuchennych do tej pory znanych głównie wtajemniczonym, dziękuję :)

Joanna pokazała zdjęcie bożonarodzeniowych zapachowych kulek z musu jabłkowego i przyprawy do pierników – to musi pachnieć

Bea73 (Moja Kuchnia) upiekła
pierniki Nürnberger Lebkuchen Caritki
i przygotowała Obazde z przepisu podanego przez Margot i już knuje ;) co z dyniami

Sinistrze niedopisali amatorzy bawarskiej kuchni, ale jak mi wyśle przepis na swoje Bienenstich, to mogę jej dopisać pluuuusa, chociaż pewnie nie będzie nim zainteresowana :D

Adrijah (Red and Pale)
sałatka z bawarskim knedlem

Olga Smile (Smaki Imprezy)
pieczeń bawarska
Semmelnknödel, czyli knedel bawarski w wersji dużej, plasterkowej
Obazta w wersji kulkowej imprezowej

Malta_79 mieszająca w Kotle Stregi zmodyfikowała dla potrzeb Metody Montignac’a, wielbione przez coraz szersze rzesze
ciasto serowo-jabłkowe Bajaderki

Tilianara z Kuchni Szczęścia
spatzle podane do pieczeni po bawarsku

Manajka z Okruszków przygotowała
kasespatzle
starobawarską zupę piwną, która o dziwo okazała się fotogeniczna (bardziej ode mnie)

Szkrabeka z Nicy and Smoothy upiekła
bawarskie ciasto czekoladowo-malinowe

Zapomniałam o sobie :)
Olasz
bawarskie kluski (Spätzle) z kiełbaskami w kapuście duszonymi w piwie,
golonka z kluskami (Schweinshaxe + Knoedel Halb und Halb)
krem bawarski (Bayerische Creme)
szwabskie ślimaki z kapustą (Schwäbische Krautkrapfen)

Chciałabym się odwdzięczyć i przygotowałam dla Was niespodziankę. Mam Ci ja taką puszkę wędzonej papryki na wydaniu. Pójdę dziś w odwiedziny do kol. Dżakasi i ją zaprzęgnę, niech powie kto jej narobił największego smaka i tę osobę poproszę o przygarnięcie puszki.

p.s. jeśli kogoś pominęłam, albo coś pomieszałam, to bardzo mocno przepraszam i proszę o informację na przyduzymstole[at]yahoo[dot]co[dot]uk – naprawię i obiecuję, że będzie mi głupio :)

Ślimaki z kapustą

Schwäbische Krautkrapfen 

Ślimaki z kapustą - Schwäbische Krautkrapfen  
Na tej stronie znalazłam przepis, znów po niemiecku, Cinki kochane przetłumaczyły go dla mnie. W oryginale to pierożki kapuściane, nazwałam je ślimakami, bo do pierogów nie są podobne, z żadnej strony, sprawdzałam.
To już ostatni przepis Bawarskiego Tygodnia i nasza dzisiejsza kolacja, a właściwie to już wczorajsza, jest po północy. Jutro biorę się za podsumowanie. 


Ślimaki z kapustą - Schwäbische Krautkrapfen Ślimaki z kapustą - Schwäbische Krautkrapfen

500 g mąki (litr)
2 jajka
125 ml wody (pół szkl.)
200 g surowej poprzerastanego boczku
500 g kapusty kiszonej
2 cebule
2 łyż. smalcu
sól, pieprz
2-3 szkl. bulionu

Z mąki, jajek i wody wyrobić dość twarde ciasto, tak jak ciasto na makaron, nie powinno kleić się do rąk. Podzielić je na 3 części i raz jeszcze krótko zagnieść. Przykryte odstawić na 20-30 minut.

Każdą kawałek ciasta kolejno rozwałkować dość cienko i pokroić na paski. Ich szerokość nie powinna być większa niż 3/4 wysokości naczynia żaroodpornego, w którym będzie się je zapiekać, dusić.

W czasie kiedy ciasto odpoczywa zrobić nadzienie. Obraną cebulę posiekać jak najdrobniej, boczek pokroić w niewielką kostkę. Kapustę, z cebulą i boczkiem, krótko przesmażyć na smalcu, doprawić solą i pieprzem. Zimny farsz nakładać na paski ciasta i zwinąć.
 
Poniżej po lewej zwinięte ślimaki włożone do naczynia z gotującym się bulionem, a po prawej - już gotowe danie :)
 
IMG_6470  Ślimaki z kapustą - Schwäbische Krautkrapfen

W oryginalnym przepisie ślimaki układa się w brytfannie, naczyniu żaroodpornym, w którym już pyrka sobie wesoło bulion i po 15-20 minutach są gotowe. Bulion powinien ledwie przykrywać ślimaki. To czego nie wchłonie ciasto - odparuje.

Mnie, po kilku minutach takiego pyrkania, pękło naczynie żaroodporne. Przełożyłam całość do brytfanki metalowej i wsadziłam do piekarnika nagrzanego do 200°C, nieszczelnie przykryłam folią aluminiową, żeby nie wysuszyć góry, ale też nie zatrzymać w środku całej pary.

Ważne też jest żeby trochę bulionu dostało się do środka ślimaków, dzięki temu całe ciasto będzie miało szansę się ugotować.
W smaku przypominają łazanki z kapustą, ale są o niebo lepsze, czasochłonne, ale warte wysiłku.
Polecam gorąco :)

Krem bawarski - Bayerische Creme

 Krem Bawarski - Bayerische Creme
To już końcówka Bawarskiego Tygodnia. Jeszcze wczoraj zrobiłam krem bawarski, Bayerische Creme, przepis przetłumaczyła go dla mnie Dziunia z forum Cincin (dziękuję kochana!).

Krem z wanilią!

Nie jestem mistrzynią deserów, żadną inną wg mojej wiedzy też nie ;), ale po Tiramisu nabrałam trochę odwagi. W końcu ludzie to robią, dlaczego mnie ma nie wyjść? Nie obyło się bez modyfikacji, w oryginalnym przepisie podano pół laski wanilii, ja do mleka dodałam łyżeczkę dobrego ekstraktu waniliowego (nie esencji!).

Krem zastygał w lodówce, a ja siedziałam cicho, żeby nikt go nie pożarł, czekałam na ładne słońce do zdjęć. Oczywiście się nie doczekałam, pogoda tutaj nie rozpieszcza.

Krem Bawarski - Bayerische Creme Krem Bawarski - Bayerische Creme
porcja dla 6 osób

4 łyżeczki żelatyny
1/4 l mleka
4 żółtka
100 g cukru
łyżeczka ekstraktu waniliowego
250 g śmietany do ubicia

Potrzebna będzie jeszcze miska i woreczek kostek lodu.
Namoczyć żelatynę w małej ilości zimnej wody. Zagotować mleko w rondlu o grubych ściankach, a żółtka ubić z cukrem na puszystą masę, dodać do nich ekstrakt waniliowy i wymieszać.

Zagotowane mleko, ciągle mieszając, powoli wlać do ubitych żółtek. Przelać całość do rondla i dalej mieszając podgrzewać na wolnym ogniu, aż masa się zagrzeje. Nie wolno dopuścić do zagotowania, bo się zwarzy. Ogrzaną masę zdjąć z ognia, dodać napęczniałą żelatynę i mieszając rozpuścić ją.
Rondel wstawić do miski z zimną wodą i lodem, ochłodzić masę mieszając. Gdy krem zacznie się ścinać wymieszać go delikatnie z ubitą śmietaną. 6 miseczek opłukać zimną wodą i wysypać cukrem, wlać do nich krem. Schładzać w lodówce min. 6 godzin.

Porcje nie są wielkie, ale krem jest dość słodki. Na tyle słodki, że następnym razem spróbuję go zrobić z mniejszą ilością cukru. Mam nadzieję, że ktoś się skusi – warto :)

2008-10-19

Golonka z kluskami

Schweinshaxe + Knoedel Halb und Halb

Golonka - Schweinshaxe
Przede wszystkim do ugotowania golonki trzeba cierpliwości, albo małych golonek, nie takich z mamuta :) Nie wiedziałam o tym, aż do wczoraj, jakoś zawsze w naturze spotykałam golonki już ugotowane, albo takie, które właśnie się upiekły. Teraz będę do nich podchodzić z odrobiną szacunku i zapasem czasu ;)

Zdecydowałam się przygotować golonkę w ramach kończącego się Bawarskiego Tygodnia mimo, że jest tak oczywista. No i dlatego, że mi się rzuciła w oczy, do oczu nawet, spadła mi prawie na głowę z półki sklepowej. Ty niedobra, już ja cię załatwię, żebyś była dobra! No i załatwiłam, tymże oto sposobem:

Golonka (Schweinshaxe) Golonka (Schweinshaxe)

2-3 golonki
2 marchewki, obrana, pokrojona na kilka kawałków
1 cebula, obrana, pokrojona w ćwiartki
1 cebula, pokrojona w 1,5 cm plasty
2 kawałki selera naciowego, pokrojone na kilka kawałków
2 łyżki smalcu
15 ziaren pieprzu
pół szklanki piwa
sól, pieprz
Dokładnie umyć golonki, osuszyć, a skórki ponacinać ostrym nożem, tworząc kratkę.
Golonki, marchew, cebule pokrojoną w ćwiartki i seler włożyć do garnka i zalać wodą. Posolić, dodać pieprz, zagotować i zmniejszyć gaz. Gotować pod przykryciem do miękkości. W zależności od wielkości golonek gotowanie zajmie 2-3 godziny. Moja była ogromna, więc zajęło to dość długo.

Przed końcem gotowania golonek trzeba rozgrzać piekarnik do 220°C.
W brytfance, albo dużej, metalowej patelni stopić smalec, wyłożyć warstwą cebulę w plasterkach, a na nią osączone golonki i warzywa. Podlać ok. pół szkl. wywaru i zapiekać pół godziny. W piwie rozpuścić łyżkę soli. Tak, nie pomyliło mi się. Przez ostatnich 10 minut opiekania golonki polewać piwem. Można też golonki posypać zmielonym kminkiem, dla zaostrzenia smaku, a w sezonie grillowym dopiec je na grillu.
W czasie kiedy golonki się gotują można przygotować kluski.
Przygotowałam kluski ziemniaczane - Knoedel Halb und Halb. W trakcie czytania przepisu zorientowałam się, że już kiedyś je robiłam i jadłam. Tu głęboki ukłon w stronę mojej byłej niedoszłej teściowej, przewspaniałej kobiety, której nic nie zmoże. Ona nazywała te kluski szarymi.
Porzuciłam więc przepis i zrobiłam kluski tak jak mnie pani P. (tak ją roboczo nazwę) nauczyła. Zasada jest ta sama w obu przypadkach - w równych częściach ziemniaki ugotowane i ubite oraz surowe ziemniaki starte.
 
szare kluski  (Knoedel Halb und Halb)
Ziemniaczane kluski „pół i pół” (Knoedel Halb und Halb)

8 dużych ziemniaków
szklanka mąki
pół szklanki mąki ziemniaczanej
2 jajka
sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Ziemniaki obrać i umyć, połowę ugotować w osolonym wrzątku i ubić, a drugą połowę zatrzeć na tarce, tak jak na placki ziemniaczane.
W dużym, szerokim garnku zagotować osoloną wodę. Przygotować łyżkę cedzakową, durszlak i miskę na gotowe kluski.

Do miski ze startymi ziemniakami dodać lekko przestudzone, ubite ziemniaki, jajka, sól, pieprz, gałkę muszkatołową. Ilość dodawanej mąki zależy, jak zawsze, od wielkości użytych jajek i zawartości skrobi w ziemniakach. Całość wymieszać dokładnie.
Nim dojdzie się do wprawy lepiej dodać na początek tylko połowę każdej z mąk i spróbować ugotować jedną kluskę. Zawsze można dodać więcej mąki, gdyby kluska była zbyt miękka lub się rozpadła.
Kluski kładzie się na wodzie łyżką, zmoczoną najpierw we wrzątku, i gotuje jakieś 2 minuty od momentu, gdy wypłyną na powierzchnię. Potem wyciąga na durszlak, osącza i przekłada do miski. Jeśli chcemy zaserwować je później, to trzeba je na durszlaku przelać zimną wodą, żeby się nie sklejały. Najbardziej smakują mi odsmażane, z cebulą usmażoną na złoto i przerażającą ilością soli.

Wspominałam, że to nie jest danie dietetyczne? :D

Gdzieś wyczytałam, że wprawione w bojach gospodynie przekładały masę ziemniaczaną na pokrywkę od garnka i z niej kładły kluski. Jeszcze się nie odważyłam – wszystkie pokrywki mamy z zaworkami.

2008-10-17

Muffinki kakaowe (aut. Koffee)

Muffinki kakaowe
To był jeden z pierwszych przepisów ze skarbnicy wiedzy, który pokochałam miłością szczerą i prawdziwą. Za szybkość wykonania, prostotę, no i ten SMAK!
Autorką oryginalnego przepisu jest Koffee, z forum Cincin, ona z kolei przerobiła przepis Małej_Mi.

Mnie udało się przypadkiem przerobić te muffinki na różne strony, kiedyś np. z rozpędu wszystkie składniki odmierzyłam w mililitrach zamiast w gramach. Najwyraźniej przepis jest idiotoodporny, bo nie dość, że nie było porażki kulinarnej, to był sukces.

Muffinki kakaowe Muffinki kakaowe
240 g mąki (1,4 szkl.)
100 g cukru (0,45 szkl.)
4 łyżeczki kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej

250 g mleka (1 szkl.)
60 g oleju (0,25 szkl.), (wolę roztopione masło)
1 jajko
1/2 łyżeczki olejku migdałowego (niekoniecznie)
1/2 łyżeczki olejku śmietankowego (ew. wanilia)

Piekarnik rozgrzać do 200˚C. Przygotować foremki - najbardziej lubię silikonowe, bo nie trzeba ich natłuszczać, jeśli chcemy muffinki piec w papilotach, to lepsza będzie foremka metalowa.

W większej misce wymieszać wszystko co suche, w mniejszej - wszystko co mokre, potem już tylko składniki mokre wlać do suchych i mieszać krótko, ledwie do połączenia się składników, grudki mile widziane. Foremki napełniać do 3/4 wysokości i do piekarnika. Jeśli teraz zmniejszy się temperaturę do 180˚C, to muffinki po upieczeniu będą miały ładnie sklepione kopuły. Pieczemy ok. 20 minut.
Po wyjęciu z piekarnika odczekujemy ok. 5 minut i wyjmujemy muffinki z formy na kratkę. Są równie dobre cieple, jak i zimne. Można przechować dzień, dwa, w szczelnym pojemniku.

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin