poniedziałek, 2 lutego 2009

Ryba zapiekana w mgnieniu oka

ryba zapiekana

Przeraża mnie czasem oglądanie reklam. "Jeśli chcesz się dowiedzieć, czy Twoja kobieta Cię zdradza...".
"Nie masz pomysłu na obiad?". To go kup?! Ludzie najwyraźniej kupują, skoro producenta stać na czas antenowy.
Matko boska, a niby na podstawie jakich danych o fakcie zdrady informują?! I co dają te "pomysły"?!
Ryba w sosie koperkowym? Przecież te nieszczęsną rybę wystarczy polać śmietaną, dodać koperku, doprawić i już!

Dla bardziej ambitnych, ale nie aż tak dużo bardziej, przepis na rybę o 3 minuty dłuższy w przygotowaniu. Maksymalnie 15 minut przygotowania + ok. 30 minut zapiekania w piekarniku, których przecież nie spędza się dopingując rybę, tylko można przeznaczyć dla siebie. Umówmy się, 15 minut na przygotowanie posiłku to bardzo mało. Więc "pomysłom" powiedzcie stanowcze.... Dalej nie mogę, bo mnie ktoś pozwie ;)

Ryba na porach, zapieczona w śmietanie i pod serem. Z estragonem, który pięknie uzupełnia się z delikatną rybą i aromatycznym cheddarem.

Tutaj znajdziecie inne przepisy na dania z ryb, zapraszam.

ryba zapiekanaRyba zapiekana w mgnieniu oka

1-2 łyżki masła do wysmarowania formy
10 cm por
600-700 g mrożonych filetów łupacza/innej białej ryby
sól, pieprz
4-6 ząbków czosnku (nieobrane)
150-200 ml śmietany słodkiej
3-4 łyżki bułki tartej (niekoniecznie)
150-200 g ostrego żółtego sera (mocno dojrzały cheddar)
ok. 1 łyżki suszonego estragonu
1 cytrynaryba zapiekana

Włączyć piekarnik, 180°C.
Wstawić czajnik wody.

Naczynie żaroodporne wysmarować masłem.
Teoretycznie można sobie darować to masło, ale doskonale wydobywa smaki, więc może warto je zatrzymać? ;)

Na sitko/durszlak (metalowe, żeby się nie stopiło) umieszczone nad zlewem włożyć cytrynę.
Por pokroić.

ryba zapiekanaCzęścią wrzątku zlać cytrynę i wyjąć ja z sitka.
Por wrzucić na sitko w miejsce cytryny i przelać resztą wrzątku (straci ostrość i zmięknie lekko).

Cytrynę pokroić w ósemki.
Osączony por rozłożyć na dnie naczynia żaroodpornego. Delikatnie doprawić solą i pieprzem.

Filety (zamrożone, nie ma potrzeby rozmrażania) wyłożyć na por, doprawić, posypać większością estragonu i bułką tartą (też niekoniecznie, ale ser nie spłynie).

Dorzucić całe, nieobrane ząbki czosnku, polać śmietaną. Ser zetrzeć, bezpośrednio na rybę, na grubych oczkach tarki jarzynowej.ryba zapiekana

Posypać resztą estragonu i dorzucić pokrojoną cytrynę.

Do piekarnika z tym. Moje filety piekły się ok. 30 minut, ale czas pieczenia zależy od grubości filetów.

Ryba jest gotowa,gdy osiągnie temperaturę 60-65°C, ale jeśli nie ma się czym temperatury czym zmierzyć, to zawsze można zajrzeć do któregoś z filetów.

Jeśli zależy nam na czasie, to rybę można podać z bułką, kus-kusem, albo ryżem ugotowanym dzień wcześniej. Jeśli nie liczymy kalorii, to frytki będą jak znalazł.

Mam nadzieję, że ktokolwiek nieprzekonany do tej pory, dał się przekonać, że można w 15 minut przygotować posiłek nie z torebki. Bo torebkom też stanowczo mówimy, to co "pomysłom" ;)

ryba zapiekana

16 komentarzy:

Casia pisze...

Mmm... Fantastyczne! Danie jakby stworzone dla mnie :) Ale mi apetytu narobiłaś :)

Olasz pisze...

Taki był plan ;)

Tilianara pisze...

Mmmm, pyszna rybka :) Zjadłabym kawałeczek :)

Agatek pisze...

Olasz doskonale rozumiem zaskoczenie czemu ludzie kupuja gotowe jedzenie - nie powiem, sama sie czasem ratuje gotowa pizza, ale i tak zazwyczaj robie sama.
Wieksza czesc moich kolezanek tu w Irlandii byla przerazona iloscia ksiazek kulinarnych jakie mam, moim planowaniem menu na tydzien do przodu a najbardziej tym ze nie korzystam z gotowcow. A przeciez gotowanie samodzielne daje tyle radosci!

wsamrazik pisze...

Wpisuję komentarz na życzenie :=) Przepis wyglada naprawdę zachęcająco. Na pewno spróbuję, ale może z cytrynowym tymiankiem zamiast estragonu? A frytki można upiec w piekarniku (te prześladowcze kalorie!). Pozdrawiam!

Olasz pisze...

Agatku :) dzielna jestes i tak trzymaj
Wsamraziku :) Mysle, ze to dobry pomysl z tym tymiankiem

Ireneusz pisze...

Jasne, masz racje z tymi "pomysłami"...Strata pieniędzy, bo te same potrawy można zrobić ze świeżych składników, ja już próbowałam nawet tą nową potrawę z czerwonym winem i z prawdziwego wina jest jeszcze smaczniejsza. Pozdrawiam ;)

Olasz pisze...

Tak sie zastanawiam ile domow nagle zostaloby bez szans na obiady, gdyby z jakis powodow zabraklo kostek, torebek i innych pomyslow?

Anonimowy pisze...

Zrobiłam. Pyszne i niesamowicie szybko się robi. Rewelacja!
A "pomysłów na.." nie używam - zamiast tego trochę przypraw i ziół w domu i potrawa zawsze jest zdrowsza i smaczniejsza :)

Olasz pisze...

Anonimie, nie masz pojecia jak sie ciesze :)

Anonimowy pisze...

Witam!! Wykorzystałam Twój przepis (nieco zmodyfikowany) na wigilijną kolacje :) mam nadzieję, że się uda!! O rezultatach jeszcze napiszę ;)

Anonimowy pisze...

Zajebisty przepis;) mniam mniam ... wyszło wyśmienicie

Olasz pisze...

Bardzo się cieszę :)Zapraszam odo testowania innych przepisów :)

Anonimowy pisze...

Fajny przepis!:) zastanawiam sie tylko czy mozna ta slodka smietanke zastapic zwyklym mlekiem lub jogurtem naturalnym? Co o tym sadzisz?

Olasz pisze...

Raczej bym nie zamieniała, tutaj pracuje głównie tłuszcz ze śmietany.

Anonimowy pisze...

Tego właśnie na dzisiejszą kolację szukałam! Super, dzięki!

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin