Ewa z Mojej Kuchni w Irlandii zorganizowała Weekend z serem. Może trochę nie pora na to, ale pomyślałam, że takie danie będzie doskonałą odmianą jako danie Wielkanocne :)
Ewo – bardzo dziękuje za zorganizowanie wspólnej zabawy :)
Nie planowałam tego z premedytacją, wcale nie planowałam... Postanowiłam tylko, że jeśli przy okazji całkiem planowego grilla, przydarzy mi się coś z serem, to wtedy być może...
W mojej okolicy planowanie sobie, a pogoda sobie – spadł deszcz i tak mu do dziś zostało.
Grilla szybko odwołaliśmy, przenieśliśmy imprezę do domu. Ten ser się sam napraszał, słowo!
Musiało się obejść bez serów pleśniowych, bo kilka przyszłych mam nas miało odwiedzić, ale to nie przeszkoda :)
Crack'n egg
12 kromek chleba tostowego
6 łyżek majonezu
4 jajka
3 łyżki śmietany
200 g sera cheddar
szczypiorek do posypania
sól, pieprz
Piekarnik nastawić na temperaturę 180˚C i włączyć - nagrzeje się akurat jak będzie potrzebny :)
Odkroić skórki z chleba, same kromki rozwałkować (tak, tak - wałkiem do ciasta) na cienko,
posmarować z obu stron majonezem, zwracając szczególną uwagę na rogi.
Foremkę muffinkową wyłożyć kromkami, tak jakby się to robiło papierem do pieczenia.
W dzbanku z dziubkiem rozkłócić jajka ze śmietaną, solą i pieprzem.
Ser zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
Do miseczek powstałych z kromek chleba rozlać masę jajeczną, a na wierzch każdej nasypać startego sera.
Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180˚C tak długo, aż chleb się zezłoci.
Po wyjęciu z piekarnika odstawić na ok. 5 minut, potem wyjąć z formy i podawać ciepłe, lub po wystudzeniu na kratce, posypane posiekanym szczypiorkiem.
Smacznego!