2009-04-20

Migdałowo-czekoladowe ciasto z bitą śmietaną

beza, meringue

Byliście już w Weekendowej Cukierni Polki (Around the kitchen table)? Tak? To dobrze - warto dodać ją "ulubionych" albo "zakładek" - brookerzy przyjmują zakłady, że pięknie rozwinie się w najbliższej przyszłości :)

W wielkanocny weekend gospodynią WC #2 była Tatter (Palce lizać). Zaproponowała bezowo-orzechową roladę z czekoladą i bitą śmietaną. Jest to przepis Delii Smith na Chocolate Hazelnut Meringue Roulade, genialny jak wszystkie przepisy z użyciem prostych składników.

Wykorzystałam białka, które zostały mi po wykorzystaniu żółtek na cytrynowe kruche ciastka. Trochę zmieniłam przepis (niespodzianka hehe) - zamiast mielonych orzechów włoskich dałam mielone migdały i nie zwijałam ciasta w roladę, tylko przecięłam placek na 3 części i przełożyłam je śmietaną. Delia Smith sugerowała polanie ciasta częścią czekolady, ale na drugi raz tego nie zrobię, bo trudno potem kroić - czekolada jest dość twarda, ciasto miękkie. Po oryginalny przepis odsyłam do Tatter, a poniżej tak jak ja zrobiłam.

Migdałowo-czekoladowe ciasto z bitą śmietaną Migdałowo-czekoladowe ciasto z bitą śmietaną

200 g gorzkiej czekolady (75%), połamanej na małe kawałki
110 g mielonych migdałów
4 duże białka
225 g cukru
570 ml śmietany do ubijania
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
2 garście pokrojonych migdałów, orzechów

blacha o wymiarach 25x 35cm i 2cm glebokosci
papier do pieczenia/pergamin/mata nieprzywieralna

Na początek rozgrzac piekarnik do 190°C. Jeśli do wyłożenia blachy używa się papieru, to blachę trzeba posmarować delikatnie olejem i wyłożyć papierem tak, aby z każdego boku wystawało jeszcze 2,5 cm.

W dużej misce ubić białka na "soft peaks" (wyjęta trzepaczka pozostawi po sobie wzniesienia z czubkami, ktore będą lekko zawijac sie ku dołowi) i dalej ubijając stopniowo dodawać cukier. Ubijamy aż cukier zupełnie się rozpuści - palucha w te białka, do buzi i jak już nie czuć ziarenek cukru, to właśnie o to chodzi.

Teraz trzeba delikatnie wmieszać mielone migdały, masę bezową wyłożyć na przygotowanej wcześniej blasze i rozprowadzić . Piec na środkowym poziomie piekarnika przez ok. 20 minut. Wyjąć z pieca, przestudzić w blaszce. Przygotować akrusz papieru, odrobinę większy od powierzchni ciasta. Wyłożyc na niego wystudzony placek i delikatnie oderwać papier, na ktorym się piekł. Przekroić na 3 równe części.

Połamaną na kawałki czekoladę rozuścić w misce nad parą i przestudzić. Kiedy czekolada stygnie odłożyć 2 łyżki śmietany a resztę ubić, od koniec ubijania dodać ekstrakt waniliowy. Podzielić ubitą śmietanę na dwie części, do jednej delikatnie wmieszać czekoladę. rezerwująć 4 łyżki do dekoracji. Pierwszy placek posmarować powstałym czekoladowym musem, drugi resztą bitej śmietany i złożyć razem. Na wierzch położyć ostatni placek i polać go zachowaną czekoladą wymieszaną z pozostałymi 2 łyżkami śmietany, posypać osiekanymi orzechami/migdałami. docisnąć bardzo delikatnie dłonią, tylko na tyle, żeby orzechy/migdały trzymały się polewy. Przełożyć ciasto na talerz na którym będzie podawane, schłodzić, z lodówki wyjąć na 15 minut przed podaniem.

Smacznego :)

czekolada, chocolate

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Olasz twoje ciasto to jak wieńcząca obraczka mnie i mojego męża :)
Ulubione przeze mnie migdały i ubustwiana przez niego czekolada. Dwa w jednym. 2in1.
;)
Cudo ! :)

Anonimowy pisze...

oj, to byłam ja- Monsai :)

Tilianara pisze...

Mmmm, ale smakołyk :) Interesujące zmiany :)))

margot pisze...

Olasz, piękne to ciacho! A widzisz jako ciasto-torcik tez pięknie wygląda

Ewelina Majdak pisze...

U la! :) Olasz dziekuje za mile slowa i za takie upieczone cudenko :)

Olasz77 pisze...

Monsai :))) zaczynalam myslec, ze to mogl byc Wincenty Jarząbek ;)

Tili, rzadko mi sie udaje przygotować coś zgodnie z przepisem :) Jakos tak wychodzi, calkiem samo ;)

Margot, jakos bałam sie toto skręcać w roladę. Mialam przeczucie, ze sie rozsypie w drobny mak i trzeba bedzie wciagac przez rurke ;)

Polko :)))

Mafilka pisze...

Ola, pięknie wyszedł Ci torcik z tej rolady ;)
Ja będę robić jutro na czwartkowe urodziny Męża i właśnie się gryzę z myślami: tort czy rolada...
Pozdrawiam :-)

herissepine pisze...

mrrrr czekolada mrrr migdaly :) naucze sie piec pysznosci!

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin