środa, 12 grudnia 2012

Kolejny szybki obiad – quiche albo tarta ze szpinakiem i serem feta

Kolejny szybki obiad – quiche albo tarta ze szpinakiem i serem feta

Spolszczony kisz, czyli quiche, ale mało kto wie o czym mówię, jak użyję tej nazwy. Spotkaliście się z nią? Zupełnie inna bajka czym się tarta od quiche różni, ale roboczo uprościć temat proponuję i założyć, ze tarty mogą być wytrawne lub słodkie, składniki CZASEM łączone są masą jajeczno-śmietanową, a quiche - ZAWSZE wytrawne i zawsze elementem łączącym nadzienie jest mieszanina jajek i śmietany. Jedną z cudownych właściwości tart i quiche jest to, że są smaczne na gorąco i na zimno, można je więc przygotować z wyprzedzeniem. Można też przycwaniaczyć po całości i podpiec zawczasu sam spód, a wykończyć kiedy potrzeba. Podpieczone i wystudzone spody można też zamrozić!

Jak zapewne się domyślacie wracam do żywych. Jeszcze się taki nie narodził, co by mnie zniszczył, albo chociaż od gotowania i karmienia powstrzymał :D Umówmy się, jak już trzeba jeść, żeby żyć, to będę to robić z jako taką klasą. Przynajmniej do momentu, aż wymyślę jak oddychać w takiż sposób ;) Wracanie do żywych ma docelowo objawić się miłą dla oka, i mam nadzieję, że dla Was również, częstotliwością wpisów i kilkoma konkursami, w których będziecie mogli nabawić się książek. Już jutro “Nowicjuszka” Trudi Canavan, a w przyszłym tygodniu którąś z książek Wydawnictwa Dobre Historie. Znacie? Poznajcie, świetlaną przyszłość im przepowiadam.

Do rzeczy – tradycyjnie zarówno tarty, jak i quiche robi się na cieście kruchym albo francuskim. Tradycyjnie wolę tradycyjnie, ale tym razem chodziło mi o to, żeby tego ciasta było mało, ale jednak dawało radę trzymać wszystko w ryzach – padło więc na ciasto francuskie. Zupełnie nieortodoksyjnie, przyznaję. Gdybyście pragnęli ciasta grubszego, to zapraszam po przepis na ciasto kruche, który mnie jeszcze nigdy nie zawiódł. W tym wypadku użyłam go do tarty z brązowymi pieczarkami, ale używam zawsze właśnie tego. Pochodzi z książki “When French women cook – a gastronomic memoir” autorstwa Madeleine Kamman (tutaj można podejrzeć kawałki), do quiche potrzebna będzie tylko połowa, ale jako że kruche ciasto w lodówce/zamrażalce zawsze powinno być, to można sobie drugą połowę mieć “na zaś” bliżej nieokreślone. Przyda się, przyda – nagrzany piekarnik, przegląd zapasów albo resztek i można w 20 minut wyczarować cuda.

 

Kolejny szybki obiad – quiche albo tarta ze szpinakiem i serem fetaQuiche albo tarta ze szpinakiem i serem feta

rolka ciasta francuskiego 275 g
250 g (standardowy woreczek) świeżego szpinaku
135 g (ok. pół kostki) sera typu feta
8 jajek
170 g (pół dużego) jogurtu greckiego
sól, pieprz, gałka muszkatołowa, czosnek

ew. czyli rozpustnie i nadprogramowo całkiem, wymiennie:
1-2 szkl. kawałków upieczonej/ugotowanej dyni
albo tuńczyka z zalewy
krótko przesmażone kawałki cukinii
suszone pomidory z oleju
garść orzechów – zaszaleć można :)

 

Rozgrzać piekarnik do 200°C.

Zagotować ok. 2 litrów wody. Szpinak wypłukać w misce z zimną wodą, przełożyć na durszlak, wylać wodę i do tej samej miski nalać wrzątku. Sparzyć w nim szpinak, ma zwiotczeć, nic więcej. Znów na durszlak z nim, tym razem trzeba go osuszyć naprawdę solidnie, nawet wycisnąć, jak już przestygnie.

Przygotować okrągłą formę (moja ma średnicę 27 cm), wyłożyć ją ciastem. Najłatwiej chyba z rozłożonego ciasta wyciąć okrąg za wzór używając dna formy. Z reszty ciasta wyciąć paski i wyłożyć nimi brzegi, niech zachodzą na brzegi formy, złączenia kawałków ciasta docisnąć palcem. Z resztek można wyciąć listki/gwiazdki, motylki i na koniec sam ułożyć je na wierzchu. Nakłuć ciasto widelcem, jeśli forma silikonowa, to nie na wylot :) Jeśli forma jest silikonowa to w przenoszeniu jej dobrze pomóc sobie deską do krojenia, albo blaszką obróconą do góry nogami. Podpiec ok. 5-7 minut. Na dnie pewnie uformuje się malowniczy bąbel z ciasta, brzegi może trochę opadną, ale nic to. Ew. bąbel uklepujemy znów na dnie robiąc przy tym fachową minę.

Szpinak rozłożyć w miarę równomiernie na podpieczonym cieście. Na to skruszyć w rękach fetę i ew. wyłożyć któryś z rozpustnych dodatków nieobowiązkowych. Całość oprószyć malowniczo solą, pieprzem i ew. czosnkiem, jeśli używacie granulowanego. Sama wolę ząbek czosnku, drobniutko posiekany, dorzucić do masy jajecznej.

Jajka rozkłócić rózgą w misce razem z jogurtem, jeszcze odrobiną przypraw. Masę delikatnie wylać na resztę składników już wyłożonych w formie. Ozdobić kawałkami ciasta i do piekarnika. Zmniejszyć temperaturę do 180°C. Po około 20 minutach można zacząć zaglądać do piekarnika. Wierzch powinien się zezłocić, a sam środek masy nie powinien być płynny, tylko przypominać z konsystencji ściętą galaretkę :)

Gotowe :) Smaczne na gorąco i na zimno. Wytrzyma w lodówce 2-3 dni.

Smacznego!

Kolejny szybki obiad – quiche albo tarta ze szpinakiem i serem feta

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Super pomysł, aż chyba się skuszę na jutrzejsze śniadanie:) Tyle jajek, że chyba swobodnie może być daniem śniadaniowym. Masz dużo ciekawych przepisów. Powodzenia!:)

Anonimowy pisze...

Super pomysł, aż chyba się skuszę na jutrzejsze śniadanie:) Tyle jajek, że chyba swobodnie może być daniem śniadaniowym. Masz dużo ciekawych przepisów. Powodzenia!:)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin