czwartek, 5 sierpnia 2010

Muffinki z jagodami

muffinki z jagodami

Pewnej pięknej soboty o 6 rano zorientowałam się, że już JEST rano, jeszcze się nie kładłam, siedziałam całą noc przy komputerze, a pracy do zrobienia jeszcze połowa mi została. Pękła mi jakaś żyłka, witalna najwyraźniej, zapakowałam więc mały plecak i pojechałam na stopa, jak w młodości szumnej, w Góry Izerskie (a nie “Izery” – tutaj wyjaśnienie).

Pięknie było, sympatycznie i pouczająco. Wybrałam się na spacer z zaprzyjaźnionym Stanisławem Kornafelem, szefem Stacji Turystycznej Orle i jednocześnie prezesem Towarzystwa Izerskiego. Mimo, że dużo paplałam, to udało mu się opowiedzieć o najnowszych inicjatywach Towarzystwa, ostatnich imprezach (tutaj terminarz) i Bojarze – nowym rezydencie.

Jeśli kiedyś na Orlem zobaczycie babę co się koło Bojara pokłada i go zagłaskuje na śmierć, to duża szansa, że to ja będą tą babą :D Tradycję trzeba zachować – integrowałam się z Cymbałem i Śnieżką (zdjęcie 3 w galerii zima), to z Bojarem również będę ;)

Zmierzając tą okrężną drogą do sedna – przywiozłam trochę jagód, pysznych, słońcem i lasem pachnących. Z części zrobiłam muffinki, przepis poniżej :) Tym razem postarałam się zadowolić i posiadaczy wag kuchennych, i miarek :) Muffinki są o tyle pięknymi stworzeniami, że brudzi się minimum garów, robi się je błyskawicznie, bo w mniej niż 10 minut, a w czasie gdy się pieką można gościom zrobić kawę i jeszcze uprzejmie pokonwersować ;)

p.s.
muffinki z 0,5 szkl. cukru są mało słodkie, jeśli planujecie podać je polane lukrem, albo w towarzystwie sosu jagodowego, to tyle wystarczy, ale jeśli komuś marzą się takie oprószone cukrem pudrem, ciepłe jeszcze, to lepiej cukru dać więcej.

 

Muffinki z jagodami Muffinki z jagodami
(18 szt.)

 

3 szkl. mąki (420 g)
1-1,5 łyżeczki sody
1 łyżeczka soli
0,5-1 szkl. cukru (130-260 g)

0,5 przyzwoitej wielkości kostki masła (125 g)
2 jajka
1,5 szkl. maślanki (375 ml)
2 szkl. jagód (500 ml)

 

ew. sos jagodowy, cukier puder do podania,
albo bita śmietanaaaaammmmmm

 

Nastawić piekarnik na 200°C, przygotować foremki. Moje są silikonowe, więc nie muszę ich natłuszczać i wysypywać niczym. Można przygotować sobie spryskiwacz do kwiatów, z wodą, przyda się potem, ale obowiązkowy nie jest.

Masło stopić i odstawić do przestudzenia. Wszystkie sypkie składniki odmierzyć/odważyć do miski, wymieszać rózgą, co w odróżnieniu od mieszania łyżką dodatkowo napowietrzy jeszcze całość.

Odmierzyć maślankę, wbić do niej jajka i ładnie całość wymieszać również rózgą. Wlać masło i rozmieszać raz jeszcze.

Do miski z sypkimi produktami wlać masę maślankową, wymieszać z grubsza łyżką, dodać jagody i bardzo delikatnie wymieszać. Ciasta muffinkowego NIGDY nie miesza się zbyt dokładnie, bo zamieszanie zbyt mocno da w efekcie gniotki, zjadliwe, ale rewelacji nie będzie. W tym wypadku delikatne mieszanie przysłuży się też kolorowi muffinek – jeśli uda się jagód nie rozgnieść za mocno, to nie pofarbują ciasta i będzie żółte, a nie podejrzanie zielonkawe ;)

Rozłożyć ciasto do foremek, tym razem napełnia się foremki całe, a nie do 3/4 wysokości jak zazwyczaj. Formy wędrują do piekarnika, który powinien być już rozgrzany do właściwej temperatury. Teraz jeszcze prysnąć wodą kilka razy na ścianki piekarnika, albo na jego dno wlać tak na oko ze 3 łyżki wody, zamknąć drzwiczki i po ok. 25 minutach muffinki gotowe. Takie dodatkowe naparowanie przyda wilgotności muffinkom i wspomoże ich rośnięcie.

Muffinki wyjęte z piekarnika lepiej wyjdą z foremek jeśli da im się ochłonąć, tak z 5 minut. Jeśli mają być zjedzone na zimno, to studzi się je na kratce.

Smacznego!

14 komentarzy:

kasiaaaa24 pisze...

Super muffinki :) Świetnie wyglądają i mają piękne tło :)

Pozdrawiam :)

Kuchareczka pisze...

U ciebie tez króloują jagody - to nimi pachnie lato :)

kornik pisze...

Pięknie się prezentują! muszą być pyszne:)

Paula pisze...

Olasz, boskie zdjęcia, takie retro! :) a muffinki bardzo apetyczne!

aga pisze...

mufiinki prezentuja sie pieknie:) i jak zawsze sa pyszne:)

Olasz pisze...

Cieszę się, że Wam się spodobały :) Nie uwierzyłybyście w jakich warunkach zdjęcie robiłam!
Aga? skąd wiesz, ze pyszne? Robiłaś już?

gosiaa99 pisze...

Pyszne dawno nei robilam..moge sie poczestowac? :)

Olasz pisze...

Alez prosze bardzo! Po to sa, dla milych gosci :)

Olciaky pisze...

Cudne zdjęcia,
świetne muffinki- i takie zwiewne;)

Buziaki serdeczne,
Olcik

myniolinka pisze...

mogłabym jeść muffinki o każdej porze... nawet o 5 rano :)

Polka pisze...

Śliczny jest ten nowy baner ;)
Pozdrowienia z UK :D

asieja pisze...

cudowne ucieczki i cudowne babeczki. to różowe tło niezwykle do nich pasuję.. zresztą.. Twoje zdjęcia zawsze są piękne.

Olasz pisze...

Ło jej, dziewczyny, dziekuje slicznie za wszystkie mile slowa :)Poleczko usciski dla zawsze wiernej :) Jak tylko wroce do domu, to wysmaze Ci wreszcie tego maila obiecanego eony temu ;-P p.s. przywioze przepis na ciasto z jezynami, takie jak jadalam za szczeniaka :D

kuchnia-Monsai pisze...

witaj :o) Chciałam poinformować, że zostałaś zatagowana przeze mnie na moim blogu ;o) pozdrawiam serdecznie :o)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin