czwartek, 24 września 2009

Kruche ciastka cebulowe - indyjskie Nippat

kruche ciastka cebulowe Nippat

Jakiś czas temu w sklepie rzuciły mi się w oczy krakersy cebulowe. Opanowałam się, ale było ciężko. Sami rozumiecie, przecież jedno opakowanie, jakie by duże nie było, pochłonę w 10 minut, serio. Postanowiłam, że coś chrupiącego i cebulowego zjeść muszę, ale może lepiej zrobię to sama - bez chemii, trochę kalorii spalę przygotowując i piekąc... ;)

Na blogu The Cook's Collecion, którego autorką jest Ramya, znalazłam ciekawy przepis. Ramya napisała, że Nippat są znanym przysmakiem z Indii Południowych, najczęściej są smażone w głębokim oleju, ale znana też jest mniej kaloryczna wersja, właśnie taka pieczona w piecu. Ciastka są mniej maślane i twardsze niż nasze krakersy, ale nie mniej smaczne. No i banalnie proste w wykonaniu, zniosą też wiele - moje, poporcjowane, czekały na swoją kolej w lodówce całą noc - wydaje mi się, że ciastka z dodatkiem masła tylko zyskują na schłodzeniu. Oczywiście, jeśli komuś zależy i ma dużo czasu, to można ciasto rozwałkować i wycinać ciastka foremką, tylko nie wiem co by na to powiedzieli mieszkańcy Indii ;)

Tradycyjnie coś pozmieniać musiałam - nie miałam akurat sezamu, ale w zamian dosypałam trochę suchego niebieskiego maku, a następnym razem spróbuję dodać posiekane orzechy. Nie miałam też zielonych papryczek chilli, ale nie są koniecznym dodatkiem, dodałam za to 1 łyżeczkę sproszkowanego czosnku. Podaję podwójną ilość składników, pojedyncza śmierdziała malizną ;) Przepis wymaga też "kilku listków kolendry", wydaje mi się, że to trochę za mało, żeby poczuć jej smak w gotowych ciastkach. Dałam więc dwie garście mrożonych, siekanych listków - zawsze kiedy uda mi się kupić świeżą kolendrę siekam całość drobno, wrzucam do woreczka z żyłką, wyciskam powietrze i zamykam, no i do zamrażalnika, tak jak pietruszkę, czy koperek. Taka mrożona kolendra potrafi nadać orientalny zapach każdej potrawie :)

Ramya podała temperaturę pieczenia 160°C, wydaje mi się jednak, że ciastka z dodatkiem masła skorzystają na wyższej temperaturze (tym bardziej, że nippat tradycyjnie smażone są w głębokim oleju) - co powiecie na 190°C?

kruche ciastka cebulowe Nippat Kruche ciastka cebulowe Nippat

500 g mąki
100 ml wody
10 łyżeczek cukru (płaskich)
4 łyżeczki soli
100 ml oliwy/oleju
100 g masła, o temp. pokojowej
4 małe/2 duże cebule (moje ważyły w sumie 300 g), posiekane
6 zielonych papryczek chilli, drobno posiekanych (pominęłam)
kilka liści kolendry, posiekane (opcjonalnie, dałam dwie garście)
4 łyżeczki ziaren sezamu + trochę do posypania (dałam 4 łyżki niebieskiego suchego maku)
ew. 1 łyżeczka sproszkowanego czosnku

W sporej misce wymieszać wszystkie składniki z wyjątkiem wody, którą dodaje się na końcu, po trochę, aż do uzyskania miękkiego, łatwego do formowania ciasta.

Ciasto zostawić pod przykryciem na pół godziny. Piekarnik nagrzać do temperatury 190°C (w oryg. 160°C), a blaszki wyłożyć papierem do pieczenia.

Ciasto podzielić na porcje, mniej więcej 1 czubata łyżeczka na każdą, utoczyć z nich kulki, które potem można mocno spłaszczyć w dłoniach, albo bezpośrednio na blasze. Piec aż wystające z ciasta kawałki cebuli zezłocą się.

Mam nadzieję, że Wam posmakują :)

kruche ciastka cebulowe Nippat

8 komentarzy:

Ewa pisze...

Ja chce troche! Uwielbiam krakersy cebulowe. Swietny odpowiednik przygotowalas!

margot pisze...

no ,no to dla mnie wielka nowość, takich ciasteczek , o takim składzie nie piekłam jeszcze nigdy

Ania pisze...

witam :) Trafiłam do CIebie od Eli z best Food i widzę dużo smakołyków!Rozejrzę się więc, tymczasem ślę pozdrowienia :)

Olasz pisze...

Ewus, nie sa dokladnie takie jak krakersy, sa z tych twardszych, do gryzienia. Moze gdyby tak zastapic olej smalcem... pokombinuje przy najblizszej okazji :)

Margot, nie pozostaje nic innego jak zaryzykowac ;]

Aniu, witaj :) Skoro trafilas tu od Eli, to chyba mamy podobny gust, bo uwielbiam jej Best Food :) Rozgladaj sie do woli, a potem napisz e-mail z uwagami, poczytam z checia o swiezym spojrzeniu :)

Pinos pisze...

O, coś dla mnie. Koniecznie do zrobienia...

Olasz pisze...

Pinos? Pisz czy robilas i jak Ci smakowaly, bo bardzo ciekawa jestem :)

Ag Mo pisze...

Witam
zrobiłam wczoraj i zamiast oleju dałam smalec. Ciasteczka są miękkie, obłędnie pachną i fajnie smakują.
Dzięki za przepis:)

Ola Sz pisze...

Bardzo się cieszę, że smakują i przepis się sprawdza :)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin