2009-03-17

Chleb w sam raz do serów

               chleb na winie, red wine bread

W ten weekend gospodynia Weekendowej Piekarni, na prośbę Margot (Kuchnia Alicji), była Zawszepolka (Around the kitchen table). Do wspólnego pieczenia wybrała ciekawy chleb  - na czerwonym winie, z figami i orzechami piniowymi. Jak tylko zobaczyłam przepis, to już wiedziałam, że ten chleb będzie doskonały do serów i wina. I miałam rację :) Jedno mnie tylko zastanawia - jak przechowywać chleb, żeby chrupiąca skórka nie miękła. Jakieś porady?

 

chleb na winie, red wine bread Chleb na czerwonym winie z orzechami piniowymi i figami

Dzień wcześniej:
250 g czerwonego wina
100 g orzeszkow piniowych
200 g suszonych fig, pokrojonych w ósemki

Ciasto wlasciwe:
250 g pszennej mąki chlebowej
250 g pszennej mąki chlebowej razowej
1,5 łyżeczki soli
260 g wina z wodą (nalezy użyć wina, które zostanie po odsączeniu fig i orzeszkow oraz dodać tyle wody by uzyskać 260 g)
0,5 łyżeczki drożdży suszonych (niepełne 0,5 drożdży instant)
150 g pszennego zakwasu
350 g odsaczonych fig i orzeszkow piniowych

 
W rondlu zalać winem pokrojone figi i orzeszki piniowe. Doprowadzić do wrzenia i gotować ok. 1 minuty. Zdjąć z ognia i odstawić pod przykryciem na całą noc.

Następnego dnia odcedzić figi i orzechy zachowując wino, dodać do niego tyle wody, żeby uzyskać 260 g plynu.IMG_8751

Wymieszać obie maki i sól. W drugiej misce wymieszać zakwas z płynem (wino + woda), dodać figi i orzeszeszki piniowe.
Dodać mąki do mokrych składnikow i wymieszać ręką lub za pomoca miksera, ale na niskich obrotach, żeby nie zgnieść fig zbyt mocno. Gdy składniki się połączą, miskę przykryć i odstawić na 10 minut, aby ciasto odpoczelo.

Po 10 minutach ciasto wyjąć na lekko omaczony lub naoliwiony blat i krótko zagnieść (dosłownie 10-15 sekund). Przełożyć do czystej miski, przykryć i odstawić na 30 minut.

Po tym czasie ciasto ponownie zagnieść (10-15 sekund), złożyć i znów przełożyć do miski na 1,5 godziny.

Po tym czasie ciasto wyjąć na blat, lekko odgazować i podzielić na dwie równe części. Z każdej części uformować bochenek. Chleby powinny wyrastać złączeniem do góry w koszykach, albo miskach wyłożonych omączonym płutnem. Moje wyrastały w kamionkowych formach (natłuszczone i wysypane otrębami), w których były potem pieczone. Bochenki zostawić pod przykryciem do wyrośnięcia, ok. 1,5 godziny (moje rosły trochę dłużej, bo coś im nie szło na początku).

Nagrzać piekarnik do temperatury 210°C. 

Chleby wyrastające złączeniem do góry trzeba delikatnie przełożyć na łopatę/blachę/papier - czego kto tam używa. Wierzch bochenkow można oprószyć mąką lub lekko posmarować pędzelkniem maczanym w oliwie, naciąć. Przenieść bochenki na blachę (kamień) i piec przez ok. 45 minut, aż popukane od spodu będą wydawać głuch dźwięk.

7 komentarzy:

margot pisze...

Wygląda bardzo smakowicie i profesjonalnie

Olasz77 pisze...

ło mamo! Komplement od fachowca to jak gwiazdka z nieba! Dziekuje, ale nie wiem czy zasluzylam :)

Majana pisze...

Jejciu, jaki piękny ten chlebek!:) Pozdrawiam.

Ewelina Majdak pisze...

Olasz miazsz jest idealny :) Mam nadzieje, ze smakowal i jeszcze skusisz sie na moje gospodarzenie :)))

Barwy kuchni pisze...

mmm, wyglada pysznie :) a taka deska serów mi sie marzy, zbieram się ostatnio właśnie do przygotowania takiej na przyjęcie ze znajomymi :) taki chlebuś tez by sie przydał, ale niestety, w tej dziedzinie jestem jeszcze strachliwa :)

asieja pisze...

ale pięknie Ci wyrósł
do takich pyszności to pewnie nawet sery zbędne,
samo masełko wystarczy:-)

Anonimowy pisze...

nie, no jak do serów, to chlebek w sam raz dla Ally :) bo ja jestem, jak to mówią (no dobra, ktoś tam jeden mi kiedyś powiedział), serowa królowa :D

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin