wtorek, 5 lutego 2013

niby Nutella, niby Walentynki

Przy Sużym Stole: zdrowa niby Nutella przepis na walentynkiMało kto jej nie uwielbia, a większość zapierających się, że “nie!” - kocha ją w skrytości. Z okazji obchodzonego ponoć dzisiaj Światowego Dnia Nutelli (na FB i w sieci) w odsłonie delikatnie walentynkowej, bo okazywanie uczuć (nie tylko o miłości jest to święto) nie polega na kolorowych kartkach i pluszakach. Uczucia pokazuje się na co dzień, codziennością.

Niby Nutella dobra na śniadanie, ale cały ten cukier i tłuszcz, ale ten smak. Rozterka za rozterką, ALE znalazłam sposób na ułatwienie sobie życia. Na poleconym mi przez kuzynkę (Qz) blogu In love with… breakfast, którego autorką jest Maiale, jej koleżanka z roku. Wśród wielu przepisów na potrawy zmieniające podejście do odchudzania, na jedyne słuszne wg mnie, bo zmieniające MYŚLENIE. Odchudzanie jest do bani, wiem, bo nigdy się nie odchudzałam. Cały wic zwany “skuteczne odchudzanie” polega na zmianie naszego sposobu myślenia o jedzeniu. Coś zastępuje się czymś, lubi się jeść, ale nie przejada, je powoli, smakując a nie w formie kary i przymusu. Do tego jeszcze szybki, długi spacer ze dwa razy w tygodniu i już.

Taką zdrową i smaczną wersją można posmarować rano tosty i na tacy podać do łóżka kochanej osobie, bez wyrzutów sumienia najmniejszych :) Czy to będzie mąż, żona, babcia, dziecko, przyjaciel czy rodzic.

UWAGA:
- jeśli zasugerujecie się zdjęciem i postanowicie podać tosty wycinane foremkami do ciastek (w jedynie słusznym kształcie), to wycinajcie z gotowych już tostów, na desce do krojenia. Gdyby wyciąć je wcześniej, to będzie trudno takie małe wygrzebać z czeluści tostera;
- jeśli chcecie podać je ze świeżo wyciśniętym sokiem (ten: 2 jabłka, 2 gruszki, 2-4 marchewki, 1 pomarańcza/1 cytryna) to upewnijcie się przynajmniej dzień wcześniej, że Wasza sokowirówka nie postawi na nogi całej dzielnicy… Kawa, choćby zbożowa, robi mniej hałasu ;)
- wytrzyma min. tydzień przechowywania w lodówce – tyle przynajmniej wytrzymała moja próbka testowa;
- banany muszą być bardzo mocno dojrzałe, bo inaczej dominującym smakiem staną się… zielone banany.

Wiecie, że:
- awokado to jagoda, jak czarne jagody na ten przykład, a nie coś niedaleko od śliwki?
- do natychmiastowego użytku kupuje się dojrzałe owoce – miąższ ustępuje lekko przyciskany palcem?
- niedojrzałe, na zapas, można zostawić na blacie kuchennym, albo w papierowej torebce?
- nie tak łatwo awokado obrać, a przynajmniej szybki i czystszy sposób nie jest oczywisty? Tutaj można podejrzeć zdjęcia.
- w naturze dojrzewają 6-8 miesięcy.

 

Przy Sużym Stole: zdrowa niby Nutella przepis na walentynkizdrowa niby-Nutella z awokado i banana

1 dojrzałe awokado
1 duży albo 2 małe bardzo dojrzałe banany
2 łyżki prawdziwego kakao

ew. miód do dosłodzenia

 

Awokado pozbawić skórki (nakroić ostrym nożem wzdłuż, w koło pestki, przekręcić/ukręcić obie połówki w przeciwne strony), wybrać łyżką ze skórki.

Banany obrać ze skóry.

Można teraz owoce zmiksować blenderem, albo bardzo dokładnie rozetrzeć widelcem w miseczce.

Tak powstałą masę łyżką wymieszać z kakao. Można też dodać odrobinę płynnego miodu, ale nie trzeba.

Gotowe! Smacznego :)

4 komentarze:

maiale pisze...

ojej.. dopiero się dopatrzyłam, że awokadowa wariacja zawędrowała w walentynkowe klimaty tutaj :)

pozdrawiam ogromnie!

Olasz pisze...

Pyszne coś wymyśliłaś to i idzie w świat :) Mam nadzieję, że sesja do przodu? Chociaż patrząc na Twoje samozaparcie i konsekwencję, to nie powinnam pytać, a znać odpowiedź ;)

shinju pisze...

Wygląda wspaniale ta niby-Nutella. Chyba muszę wypróbować :)

Paweł pisze...

Wypróbowałem i potwierdzam, że jest pyszne :)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin