środa, 20 stycznia 2010

Paszteciki - ciasto krucho-drożdżowe

paszteciki krucho-drożdżowe
Odkryłam przepis na ciasto pasztecikowe idealne, idealne dla mnie i wg mnie lepsze od francuskiego - delikatne, listkujące, uniwersalne, nieskomplikowane. Też nie sądziłam, że to kiedyś powiem, ale słowo daję, że lepsze od ciasta francuskiego.
Na Wigilię zrobiłam paszteciki z nadzieniem z kapusty i grzybów, a teraz, na zamówienie kolegi, z nadzieniem mięsnym i już wiem, że ten przepis będę przepisywać do kalendarza na każdy kolejny rok, żeby zawsze mieć go pod ręką.
Przepisem podzieliła się z nami na forum Cincin Krystyna9 - dziękuję kochanie :-* Oczywiście musiałam poeksperymentować, więc często zastępuję śmietanę maślanką, ale najbardziej ciasto skorzystało, wg mnie, na zastąpieniu połowy margaryny smalcem. Podaję podwójną porcję, pojedyncza okazała się zbyt mała jak na tak smaczne ciasto :)
Nadzienie mięsne zrobiłam z 500 g karczku i 400 g mało tłustego boczku. Mięso ugotowałam i posiekałam w malakserze z dużą ilością podsmażonej cebuli z czosnkiem, dodałam też 1 surową cebulę i ząbek surowego czosnku. Do tego wszystkiego surowe jajko, żeby się całość trzymała razem i garść bułki tartej, żeby nie było zbyt wilgotne, do tego przyprawy i gotowe.
paszteciki krucho-drożdżowe Paszteciki krucho-drożdżowe
60 g drożdży
2 łyżki cukru
250 ml kwaśnej śmietany/maślanki
4 szkl. mąki
1-2 łyżeczki soli
150 g margaryny/masła
150 g smalcu
+ 1 jajko do smarowania przed pieczeniem
To ciasto krucho-drożdżowe, więc oczywiście najlepiej, żeby wszystkie składniki, za wyjątkiem tłuszczów, miały temperaturę pokojową.
Drożdże, w małej miseczce, łyżką rozgnieść z cukrem.
Mąkę wymieszać z solą i posiekać z tłuszczem jak najdokładniej.
Drożdże wymieszać ze śmietaną/maślanką i dodać do mąki posiekanej z tłuszczem. Całość dokładnie wymieszać, tylko żeby składniki dokładnie się połączyły, wyrabiać ciasta nie trzeba.
Przykryte odstawić do wyrośnięcia, Krystyna9 napisała, że na 30 minut, ale czas zależeć będzie od temperatury składników i otoczenia. Po lewej ciasto dopiero co wyrobione, po prawej - już wyrośnięte.
paszteciki krucho-drożdżowe paszteciki krucho-drożdżowe
Ciasto może też przez noc wyrastać w lodówce, tylko trzeba je wyjąć z godzinę przed formowaniem, żeby się ogrzało.
Podzielić ciasto i nadzienie na 3 części - w ten sposób będzie wygodniej z nimi pracować. Część ciasta wyjąć na dobrze obsypaną mąką stolnicę, oprószyć mąką i delikatnie zagnieść w kulę. Rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm, wykładać nadzienie i formować paszteciki.
Układać na delikatnie otłuszczonej blasze, używam tych piekarnikowych, smarować rozmąconym jajkiem. Można posypać sezamem, makiem, cukrem jeśli nadzienie jest słodkie, odradzam sól - przez nią przechowywane paszteciki szybko stracą kruchość, zresztą ciasto jest i tak dość słone :)
Odstawić na chwilę do wyrośnięcia, albo pamiętać żeby nadzienie było letnie, dzięki jego ciepłu ciasto wyrośnie błyskawicznie.
Piec do zrumienienia w temperaturze ok. 180°C. Do dłuższego przechowywania studzić na kratce, albo podawać gorące, do barszczu lub zup-kremów.
p.s.
Formowanie pasztecików
Najczęściej układam nadzienie wzdłuż dłuższego brzegu rozwałkowanego ciasta, 4-5 cm od niego, zakładam ciasto, dociskam złączenie i kroję delikatnie ostrym nożem, na ukos jak na środkowym zdjęciu, albo w takie grzebyki, jak na tym po prawej.
paszteciki krucho-drożdżowepaszteciki krucho-drożdżowe paszteciki krucho-drożdżowe
paszteciki krucho-drożdżowe

29 komentarzy:

arek pisze...

Kurcze, ale mi teraz narobilas smaka. jak nie bede mogl spac to Twoja wina;)

Olasz pisze...

DO narobienia smaka moge sie ew przyznac, ale w tym tygodniu nie jest moja kolej na winy. U kolegi w firmie maja taki system, ze co tydzien, przez caly tydzien jest wina innego pracownika, pracownikow jest 3. No i jeszcze nie powinnam zapominac o znajomym kierowcy z Gulliwera, umowilam sie z nim, ze w te niezajete tygodnie winy, winni jestesmy my, ale na zmiane ;)

edysia79 pisze...

No i co? I teraz będę musiała takie zrobić ;)
Świetne paszteciki!

Gosia pisze...

alez przeapetycznie one wygladaja i ten grzebieniowy ksztalt!!!! extra!!!
Pozdrawiam :)

Ania pisze...

Skoro piszesz, że ciasto wyśmienite, to już zaznaczam do zrobienia w niedługiej przyszłości.
Pozdrawiam,

Olasz pisze...

Tez tak macie, ze jesli gotujecie sami, to zawsze potem macie jakies "ale", ze tu moglo by byc inaczej na drugi raz? Tak ja mam, ale tym razem nie bylo sie do czego przyczepic :) Moge wiec z krysztalowo czystym sercem raz jeszcze polecic :) Dajcie znac jak poszlo :)

anna pisze...

Olu, a czy probowalas przygotowac to ciasto na slodko? Np. z cynamonem?
Ja chyba sprobuje...anna, www.addiopomidory.blogspot.com

Olasz pisze...

Aniu - tak. Z jablkami ze sloika, takimi tartymi jak do szarlotki. Pieklam w piekarniku, ale nastepnym razem bede smazyc na glebokim tluszczu - mam przeczucie, ze to bedzie strzal w dziesiatke :)

paproszek pisze...

wyglądają b.smakowicie.pozyczam przepis do wypróbowania.

Olasz pisze...

Paproszku, pozyczac nie musisz, mozesz brac na zawsze ;) Napisz prosze tylko jak wyszly i jak smakowaly :)

zdzisia pisze...

Paszteciki b.dobre, ale ciasto jak dla mnie za słone. Czy dobrze odczytałam, że mają być 1-2 łyżki soli. Ja bym dała/ i tak zrobię następnym razem/ tylko 1-2 łyżeczki soli.Pozdrawiam

Olasz pisze...

Moze masz racje Zdzisiu. Zastanawiam sie czy to nie bedzie przypadkiem kwestia rodzaju soli, moja zazwyczaj jest gruboziarnista, mniej soli w soli? Postaram sie w weekend przyjrzec tym pasztecikom raz jeszcze :)

Anonimowy pisze...

czy to ciasto bez jajka,

Olasz pisze...

Tak, to ciasto bez jajek. Tylko proszę zwrócić uwagę na ilość soli, jeśli taka normalna, miałka, to lepiej dać mniej i spróbować ciasta, ew. doprawić.

Anonimowy pisze...

zrobilam i jestem dumna..paszteciki przepyszne rewelacyjne cudnosci..polecam..rzeczywiscie soli mozna dac mniej niz 2 lyzki ale zalecana ilosc tez jest idealna dla fanow soli

Ju pisze...

Zrobiłam na imprezę i wyszły boskie! :) Dzieki za inspirację :)

Anonimowy pisze...

do tych pasztecikow radze dac duzo mniej soli ja dalam 1 i troche i niestety bylo za slone z pieczarkami jakos zmeczylismy ale zrobilam kilka z jablkami i niestety nie dalo sie zjesc pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Chce zapytac do czego ten smalec? mam dodac sama margaryne bez topienia to po co smalec?

Olasz pisze...

o soli było już w komentarzach, łyżka zwykłej to faktycznie za dużo, ja używam takiej grubej, ona ma mniej soli w soli.

W oryginalnym przepisie była sama margaryna, pewnie kiedyś masło, ja daję połowę smalcu, bo dzięki temu ciasto wg mnie jest smaczniejsze.

Anonimowy pisze...

Zafascynowal mnie wyglad pasztecikow! Dzisiaj znalazlam Twoja strone i dzisiaj zrobilam:) Moje wygladaja rownie imponujaco chociaz sa roznej wielkosci. Musialam wyczuc blusa. Smakuja wybornie. Doskonaly przepis. No i ten szok - pierwszy raz pieklam ciasto drozdzowe bez jajek:) Pozdrawiam serdecznie pasibrzuszkow;)Pyszna strona:) Dziekuje:)

agata z usa pisze...

czesc wlasnie dzis znalazlam twoj przepis ,jest rewelacja tylko nadzienie zrobilam z kapusty i grzybow poprostu niebo w gebie ,pozdrawiam i dziekuje

Olasz pisze...

Witaj :) Nie masz pojęcia jak to cieszy :) Smacznego!

Anonimowy pisze...

Najlepszy przepis na ciasto na paszteciki na świecie! Już po raz drugi gości u mnie w formie pasztecików na święta. W ciągu roku robię z kurczakiem, pieczarkami, cebulką i z czym mi się nawinie. Polecam:)!

Anonimowy pisze...

Paszteciki sa pyszne, przepis godny polecenia. Ciasto rewelacyjne. Uzylam podwojna ilosc margaryny w zamian za smalec... i tez smakowalo.

Olasz pisze...

:) Bardzo się cieszę, że Wam smakują. Niedawno robiłam z tego ciasta słodkie ciastka, zwyczajnie dałam szczypte soli tylko, nadziałam jabłkami tartymi, ze słoika, dałam wyrosnąć i smażyłam na głębokim tłuszczu. Najwygodniej było dać im wyrastać na papierze do pieczenia porwanym na kawałki - wtedy można podnieść całe ciastko, z papierem, nie zgniecie się tak.

Anonimowy pisze...

czy nie ma jajek w przepisie??

Olasz pisze...

Witaj :) Nie, nie ma jajek w przepisie :)

Anonimowy pisze...

Witam,
paszteciki z tego przepisu królują u mnie na stole już 2 lata :) przygotowywałam już "z marszu" do barszczu - rewelacyjne! odgrzewałam w piekarniku na drugi dzień - przepyszne! a także wypróbowałam przygotowanie ciasta dzień wcześniej - super!
Polecam za każdym razem i dziękuję :)

Olasz pisze...

Dzień dobry :) Bardzo się cieszę, że się sprawdzają. To ciasto też należy do moich ulubionych :)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin