wtorek, 12 czerwca 2012

Restauracja “Gusto Italiano” w Świdnicy

Restauracja “Fosa” w Świdnicy

Wreszcie się doczekałam :) Wiedziałam od jakiegoś czasu, trzymałam w tajemnicy, ale teraz już całkiem oficjalnie i legalnie mogę się podzielić z Wami moim małym szczęściem:

Świdnica wreszcie ma restaurację z prawdziwego zdarzenia! Tu poniżej jeszcze przed otwarciem, jeszcze drabina pod ścianą, ale od soboty już obrusy, serwetki i wszystko pełną parą, i gra :)

Restauracja “Gusto Italiano” w Świdnicy

I choć w lokalnej prasie zawistni ludzie opowiadają głupoty, to ja jestem pewna, że Gusto Italiano (przy pubie i kawiarni Fosa) konkurencji w mieście mieć nie będzie. Nie, nie płacą mi za to, nawet gdyby chcieli to grosza nie wezmę – znam właściciela (jednostronnie, on pewnie mnie z twarzy kojarzy) i wiem, że jak p. Wojtek Rut coś robi, to robi to z głową i dobrze. Każdy szczegół przemyślany, zadbany, nawet “pranie” się suszy – sami powiedzcie, co to za Włochy bez pantalonów powiewających gdzieś w tle :) Fuszerek p. Wojtek nie uznaje i bylejakości, jeśli nie idzie kupić czegoś potrzebnego, to znajduje się specjalistów, którzy zrobią. Nie ma odpowiednich dachówek, to się sprowadzi.

Restauracja “Gusto Italiano” w Świdnicy

Mądry facet, wie, że jego szef kuchni, Michał Mleko, na swojej pracy się zna mimo wieku młodego, jedzenie i gotowanie kocha. Obserwowałam obu panów, właściciel zatrudnił pracownika, bo wie co ten sobą reprezentuje, nie wtrąca się gdzie ma od tego fachowca, ale jeśli będzie potrzeba, to służy wiedzą i radą. Taka forma współpracy to rzadkość, jakoś się tak dzieje, że większość właścicieli restauracji wtrącają swoje 5 groszy, chociaż nie znają tematu od kuchni, że tak powiem.  Skąd wiem, ano z doświadczenia niewielkiego i z rozmów z kucharzami, kelnerami, managerami. Tu jest inaczej i nacieszyć się nie mogę, jak ten szczeniak z uszami powiewającymi (tak mnie ostatnio ktoś określił…).

Jeszcze Was przepraszam za jakość zdjęć niepowalającą, nie ogarnęłam tematu jakoś najlepiej, ale to tak na szybko wszystko, a za plecami mi się próbowacze czaili… Wiecie jaki to stres? Tak sobie stać plecami i na palcach, tyłem między kimś a jago jedzeniem? TAKIM jedzeniem? Wiecie? Teraz i ja wiem ;)

Restauracja “Gusto Italiano” w Świdnicy

Są dania z makaronem, można sobie zażyczyć pełnoziarnisty, to ten poniżej, świeże zioła, świeżo tarty parmezan, wszystko świeże! Ryby! Dostawy w czwartki, jak się skończą to nie ma i już (chyba, że jesteśmy Europejczykami i zrobimy rezerwację wcześniej), mrożonkami nie sztukują.Restauracja “Gusto Italiano” w Świdnicy

Restauracja “Gusto Italiano” w Świdnicy

Carpaccio uczciwe jest, testowane na nas. Kurczę, zapomniałam o czymś co poznałam dzięki Południowcom! Kiedy ostatni raz jedząc coś pysznego pomruczeliście uczciwie z ukontentowania, kiedy zdarzyło się Wam zerknąć w oczy innej osobie przy tym samym stole i zobaczyć zrozumienie dla zachwytu nad jedzeniem? Gusto Italiano jest też po to, żeby znów nauczyć się cieszyć, zapomnianym w Polsce, biesiadowaniem. Piękne słowo. Teraz się chadza na lunche, obiady, kolacje, albo zjada sałatki u znajomych, grilluje się, nikt już nie biesiaduje :(

Restauracja “Gusto Italiano” w ŚwidnicyRestauracja “Gusto Italiano” w Świdnicy

Tutaj będzie można - jedzenie jest UCZCIWE przede wszystkim, pyszne, ale to oczywiste u Michała :). Przy okazji tego carpaccio pławiłam się przypadkiem w porto :), ale co tam, nie wiem czy za takie carpaccio nie byłabym skłonna odstawić miss mokrego podkoszulka ;) O! Jeszcze co ważne w restauracji, przynajmniej dla mnie - z kelnerkami można porozmawiać, doradzą w wyborze, wiedzą o czym mówią. Restauracja “Gusto Italiano” w Świdnicy

Pisałam, że pizza jest? Prawdziwa, na cieniusim spodzie. Albo dla kontrastu (żeby nie było, że to pizzeria kolejna!) comber jagnięcy. Nie należy do najtańszych dań, ale gdybyście znali tylko cenę takiego mięsa za kilogram w hurcie… Jak by nie było, uważam, że comber jagnięcy każdy powinien zjeść chociaż raz w życiu, i to tam właśnie może być ten raz. Patrzcie, najpierw grill, żeby nie stracić soczystości mięsa…

Restauracja “Gusto Italiano” w Świdnicy

Jest soczystość? Jest!

Restauracja “Gusto Italiano” w Świdnicy

Potem otoczka ze świeżych, posiekanych ziół, jeszcze raz na gorące. Do tego ziemniaki młode ze szpinakiem, czosnek, sos pieczeniowy… Dobra, Wy oglądajcie zdjęcia, a kończę ten wpis czym prędzej i lecę do chłopaków do kuchni, zobaczę co sobie zamówić :)

Restauracja “Gusto Italiano” w ŚwidnicyRestauracja “Gusto Italiano” w ŚwidnicyRestauracja “Gusto Italiano” w ŚwidnicyRestauracja “Gusto Italiano” w Świdnicy

Yyyyy, nie poleciałam jeszcze, jeszcze Wam o steak’ach (ojejej, jak to się poprawnie powinno?). T-BONE mój ukochany jest w karcie, ja nie wiem, czy w Polsce w ogóle tak kroją, czy to trzeba mieć chody w jakim ministerstwie. Spróbujcie zapytać w mięsnym, pewnie Was wyrzucą, bo będą myśleli, że ich obrażacie… Jest jeszcze taki steak, jako poniżej Open-mouthed smile, do tego jedyny raz w karcie – frytki, ale nie byle jakie, o nie. Grubaśne, ze skórką, prawdziwe, uczciwe. Teraz to już dłużej nie wytrzymam, lecę coś zjeść, no i mecz obejrzeć :)

Restauracja “Gusto Italiano” w ŚwidnicyRestauracja “Gusto Italiano” w ŚwidnicyRestauracja “Gusto Italiano” w ŚwidnicyRestauracja “Gusto Italiano” w Świdnicy

10 komentarzy:

shinju pisze...

Makarony wyglądają przepysznie :) Jeśli będę kiedyś w rejonach Świdnicy to chętnie odwiedzę. Tylko jedno "ale" widzę. Czemuż to ragu` bolognese podają ze spaghetti, a nie np z tagliatelle :(

mialkotek pisze...

Pani to chyba litości nie ma. Jak tak można człowiekowi z Mazowsza takie fotki pokazywać?! No po prostu chlastać się chce suchą bułką, że to aż w Świdnicy... :(
Pozdrawiam :)

Olasz pisze...

Shinju - zapytanie przekażę szefowi kuchni podczas najbliższego meczu :)

Mialkotku - jaka ja tam pani. Ale z litością prawda, nie mam wcale, ja się głównie z żołądka składam ponoć ;) Świdnica po drodze, do gór ;) Zapraszamy.

p.s.
przed chwilą jadłam tiramisu, do meczu w sam raz, pychota. Jutro testuję kolejny deser :)

Beata pisze...

Wygląda przepysznie, ale carbonara z cebulą, bo śmietanę niektórzy dodają (rzadko); bolognese powinno być z tagliatelle (tagliatelle al ragu); a primavera z brokułami - mało wiosenne warzywo - gdzie groszek, szparagi, młody bób czy fasolka - chrupiące warzywa wiosenne? Myślę, że szef kuchni pomału do tego dojdzie - z małą pomocą. Fajnie, że powstała taka restauracja! I żeby makaron był al dente! Powodzenia!!

Beata pisze...

Jeszcze puttanesca (2 razy tt) lepsze z bucatini, jeśli krótkie to rigatoni. I jeszcze powinno być w karcie napisane Spaghetti aglio, olio e peperoncino - bo tak zostało przetłumaczone. Przepraszam za słowa krytyki pod kątem nazw, pozdrawiam serdecznie!

Olasz pisze...

@Shinju - zasięgnęłam języka - makarony można wybrać dowolne (co zresztą zaznaczono w menu), do dowolnego sosu, nie tylko "normalny" czy pełnoziarnisty, ale i dowolny kształtem. Tak jak pisałam pod jakimś art. w lokalnych wiadomościach - to kuchnia autorska, kucharze proponują potrawy takie, jakie sami najchętniej by zjedli.

@Beato - czy to nie Ty zostawiłaś komentarze w świdnickich wiadomościach? Nie wiem przez kogo "zostało przetłumaczone", ale wg mnie jest dobrze jak jest. 2 tt - faktycznie, ale w druku takie kwiatki wychodzą :) Wiem, nie raz mnie samej się zdarzyło. Dziękuję serdecznie za Wasze komentarze i uwagi. Ale też mam trochę nadziei, że ktoś się skusi i zawita :)

Basiek pisze...

Zaraz nie wytrzymam i wykonam wyprawę! od samych zdjęć zrobiłam się głodna, ospała, niechętna do rozmów..

Notme pisze...

Zawitałam, zawitałam niestety tylko raz i na bardzo krótko, ale na pewno wrócę z familią jeszcze nie raz. :) Uwielbiam Włochy i włoską kuchnię, a i przy dekoracji udział swój miałam. :)

Jest ok, nie ma co czepiać się szczegółów, literówek i innych podobnych drobnostek. Małe mam zastrzeżenia co do muzyki lecącej w tle - disco polo po włosku, za którym niestety nie przepadam. ;)))

Anonimowy pisze...

A w Jeleniej Górze,jest taka Pizzeria,gdzie serwują,uwaga,PENE!A jak tu nie daj Boże jakiś Włoch zawita? :)Muszę koniecznie do tej Świdnicy,aż ślinka cieknie...Pozdrawiam

Olasz pisze...

@Notme - opowiadaj o udziale w dekorowaniu :)

@Anonimowy - miejmy nadzieję, że Włosi ocenią miejsce po potrawach nie literówkach :)Do Świdnicy zapraszam serdecznie - piękne miasto, całkiem nieobiektywnie stwierdzam - warto przejrzeć trochę materiałów o historii, lepiej się ogląda :)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin