niedziela, 11 stycznia 2009

Pliuszki - drożdżówki z makiem

Pliuszki - drożdżówki z makiem

Pliuszki - drożdżówki z makiemChodziły za mną odkąd zobaczyłam je idąc za linkiem z Cin'a. Link prowadził do strony Izbushki (trzeba się logować), rosyjskojęzycznego forum o gotowaniu, kolejnej skarbnicy cudowności.

Przepis autorstwa Lavender Dream, ku uciesze gawiedzi, przetłumaczyła nieoceniona Joanna - dziękuję :)

Te bułki przypomniały mi szczenięce wyprawy do cukierni "Kasia". "Kasia" to właśnie prawdziwa świdnicka legenda, wbrew temu co twierdzi pewien słodki drań, a na ścianach cukierni wiszą dowody-dyplomy, całe stada dyplomów.

"Kasia" powstała ponoć 1978 roku, taką informację znalazłam w Internecie, dla mnie zawsze tam była, na ul. Długiej 23. To tam pędzą wszyscy wracający do Świdnicy, na drożdżówki, ekleeeeery - mogę zjeść 5 zamiast śniadania, pączki – nie wiem jak mogłam nie wymienić ich jako pierwszych (!), wuzetki, napoleonki. Ech, głodnam. Panie Eugeniuszu, przyślę kogoś po moją książkę o ozdabianiu tortów, dobrze?

Nie spodziewałam się, że pliuszki tak ślicznie się udadzą - trochę zmieniłam przepis. Nie miałam majonezu, zastąpiłam go więc jajkiem i 2 dodatkowymi łyżkami oleju. Postanowiłam też, że podczas formowania zamiast najpierw smarować bułki roztopionym masłem, a potem posypywać je makiem i cukrem, do smarowania użyję roztopionego masła z miodem i dopiero wtedy posypię je makiem. Pliuszki - drożdżówki z makiem

W oryginalnym przepisie drożdżówki piecze się do zrumienienia w temperaturze 190°C i dopieka w temperaturze 120-130°C – u mnie temperatura przez cały czas pieczenia pozostała taka sama, 190°C.

Wyglądają groźnie, ale to bułka z masłem, yyyy, z makiem :)

Zobaczcie sami, TUTAJ znajdziecie bardzo dokładną fotoinstrukcję, również autorstwa Lavender Dream. Z tego samego ciasta można przygotować też wytrawne bułki, zobaczcie co zaproponowała autorka.

 

Pliuszki - drożdżówki z makiem Pliuszki - drożdżówki z makiem

40 g świeżych drożdży (dałam 4 płaskie łyżeczki drożdży instant)
325 ml mleka
50 g cukru
500 g mąki (3-4 szklanki)
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżki majonezu (dałam 1 jajko i 2 łyżki oleju)
50 gr masła, stopionego (dałam 50 ml oleju)

do posypania:

ok. 1/2 szkl. maku (sezamu?), do posypania
ok. 1/2 kostki masła, stopionego
4 łyżki miodu

Jak zawsze, przy ciastach drożdżowych, wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Drożdże i cukier rozpuściłam w mleku, do miski miksera wsypałam mąkę, na początek 3 szklanki, dodałam też sól, jajko i olej, wszystko wymieszałam i wlałam mleko. Za mnie ciasto wyrabiał mikser, ręcznie zajmie to pewnie ok. 10 minut. Odstawiłam je potem na mniej więcej godzinę, przykryte, do wyrośnięcia.

Wyrośnięte ciasto wyłożyłam na stolnicę posypaną mąką, uformowałam w kulę, spłaszczyłam ją i pokroiłam na 12 kawałków, jak pizze. Każdy z kawałków uformowałam w kulę i zostawiłam, przykryte, na krótką chwilę do wyrośnięcia.

Kiedy ciasto wyrastało nagrzałam piekarnik (190°C), stopiłam masło z miodem, nalałam sobie wina, przyniosłam mak (i sezam).

Kulki ciasta wałkowałam na cienkie (niecały cm) okrągłe placki, każdy smarowałam masłem z miodem, posypywałam makiem (cześć sezamem) i rolowałam. Zrolowane nacinałam na środku, wzdłuż, i końce przewlekałam przez powstały otwór. Dla pewności zajrzyjcie jeszcze raz do fotoinstrukcji Lavender Dream.

Na każdej z dwóch blach zmieściło mi się po 6 bułek, nawet jakoś specjalnie nie czekałam aż wyrosną, smarowałam je wodą (jajkiem ponoć lepiej nie smarować), wkładałam po jednej blasze do piekarnika i piekłam, aż do zezłocenia. Pachniało w całym domu :) Wyjęte z piekarnika drożdżówki smarowałam jeszcze raz roztopionym masłem z miodem.

Polecam te drożdżówki bardzo gorąco, nie namęczycie się przy nich, a efekty - jak widać ;)

11 komentarzy:

Ewusiek pisze...

Ola , wyglądają bardzo smakowicie :-)

.agatka. pisze...

Nie zjesz tego sama, pozwól, że się wproszę... choć już po śniadaniu jestem :)

margot pisze...

są takie piękne ,ze trudno opisać

Ewa pisze...

Jeju jakie cudniaste :D

Olasz pisze...

jak mowilam, drzwi od ogrodu otwarte, pukac nie trzeba :) Zapraszam!
Przepis Lavender Dream wyglada groznie, ale to proscizna jest, jak ja dalam rade, to Wy jedna reka dacie. Robcie kochane :)

Małgosia.dz pisze...

Widziałam je po raz pierwszy u AgusiH w Mojej kuchni nad Atlantykiem. :) Niesamowicie reprezentacyjne te pliuszki, pięknie się prezentują. :)

Olasz pisze...

U AgusiH? Lece sie potorturowac jej pieknymi zdjeciami, a Ty do kuchni lec, beda na sniadanie ;)

kasiaaaa24 pisze...

Drożdżówki wyglądają nieziemsko. A do takiej wielkie cappucino... Pycha :)

Olasz pisze...

Orzechowe? biore! Albo kawa Inka z mlekiem, hmmm :) Ide po cos do jedzenia :)

Spóła pisze...

po raz kolejny rosyjskie fora okazują się przydatne;D

a na drożdżówkach mógłbym oprzeć dietę, zawsze=]
pozdrawiam

Olasz pisze...

i tak sie ograniczyc, pozbawic innych pysznosci? ;) uklony :)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin