poniedziałek, 18 października 2010

Sos grzybowy

sos grzybowy

Ten wpis już tak czeka na swoją kolej i czeka, odkąd tylko grzyby się pokazały. Teraz ponoć na targu u nas podgrzybki po 5 złotych za kilogram, więc okazja słuszna :)

Najczęściej wracałam po grzybobraniu do domu, potem czyszczenie, nawlekanieee, na drugi dzień więcej nawlekania, oczy na zapałki, zupa grzybowa przy okazji niejako, albo kluski jakieś na szybko, im szybciej tym lepiej, do tego sos właśnie, zjeść równie szybko i... zaraz, a zdjęcia gdzie? Zapomniałam :)

Odgrzebałam kilka, a potem długo myślałam i próbowałam sobie przypomnieć jak właściwie ja ten sos robię. Po kilku konsultacjach z naocznymi świadkami wyszło na to, że robię na oko jak większość dań. Pewne elementy się powtarzają – cebula, grzyby, śmietana, sól, pieprz, a od niedawna rozmaryn. Cebula jak cebula – w oczy szczypie, biała. Grzyby – mieszane najczęściej, czasem nawet dodaję kani. Śmietana – kilka razy z musu użyłam nawet kwaśniej, ale salwowałam się dodatkiem odrobiny miodu :) Bardzo mile zaskoczyła mnie ta z OSM Piątnica 18% do zup, pomyłka, to była OSM Piątnica 30% do ubijania i do zup - mimo, że przetrzymałam ją kilka dni po terminie przydatności do spożycia, to nie zważyła się w sosie. Rozmaryn - jakoś mi się nawinął pod rękę przy okazji tarty z brązowymi pieczarkami i sprawdził się znakomicie, równie dobrze sprawdza się taki aromatyzowany skórką cytrynową.

 

sos grzybowy

Sos grzybowy

500-700 g grzybów leśnych
1 duża cebula
śmietana 30%
sól, pieprz, rozmaryn

tłuszcz do smażenia,
mnie najbardziej odpowiada smalec

Grzyby oczyścić i pokroić. Cebulę obrać i pokroić w kostkę lub drobne piórka. Rozgrzać rondelek, dodać tłuszcz i rozgrzać. Dodać grzyby, posolić, zesmażyć na większym ogniu.

Zmniejszyć ogień, dodać cebulę i całość smażyć, aż cebula zmięknie. Prawdę mówiąc to już bardziej będzie duszenie, bo teraz i cebula i grzyby puszczą odrobinę soku :)

Dodać śmietanę i odrobinę wody, jeśli cała wilgoć z grzybów już odparowała. Doprawić solą, pieprzem i rozmarynem. Dusić pod przykryciem, na małym ogniu, do miękkości. Czasem trzeba podlać sos odrobiną wody jeśli zrobi się zbyt gęsty.

Najczęściej podawałam taki sos z kaszą jęczmienną, albo z bułką chrupiącą, naprawdę nic więcej mu do szczęścia nie potrzeba :) Smacznego!

 

 

 

3 komentarze:

Ewam pisze...

Jeny jak ja kocham takie jedzenie...az mi slinka poleciala...a nie mam ani jednego grzybka lesnego....:(((no coz zostaly tylko pieczarki na pypcia...wlasnie takie polaczenia kasza i sos grzybowy....uwielbiam!!

Kuchareczka pisze...

Oj, uwielbiam sos grzybowy! Ja w zasadzie uwielbiam wszystko co grzybowe, ale sos można dodać do wielu rzeczy i jest pysznie :)

mamamarzynia pisze...

Wspaniale wygląda, czuję jego zapach! Ja zawsze daję kwaśną śmietanę, taki smak wyrobiła we mnie mama i babcia i pewnie H&C też tak będzie uwarunkowana.

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin